Centrum Handlowe Pogoria
www.zaglebie.info Google
Piątek 04/07/2008 · Imieniny obchodzą: Elżbieta, Malwina, Teodor  |  Pogoda: temp. 13 27 °C
R E K L A M A
16/05/2008 | 09:56
wstecz

W poniedziałek strajk ostrzegawczy tramwajarzy


W poniedziałek w Tramwajach Śląskich będzie strajk ostrzegawczy. Pierwsze tramwaje z zajezdni w Będzinie, Gliwicach i Bytomiu wyjadą o 5.45, z około dwugodzinnym opóźnieniem. To oznacza, że na szychty spóźnią się pracujący na poranną zmianę.

Protest organizuje WZZ Sierpień 80. Walczy o 400 zł podwyżki dla motorniczych i 250 zł dla administracji. Efekt? Paraliż komunikacji w połowie regionu.

W Tramwajach Śląskich pracuje ponad dwa tysiące osób. Co ósma z nich należy do Sierpnia'80. Ma on też wielu niezrzeszonych sympatyków. Jako jedyny spośród pięciu działających w firmie związków nie podpisał porozumienia płacowego. Na jego mocy w czerwcu tramwajarze dostaną po około 150 zł więcej. Zarobki w firmie są bardzo niskie. Nowo przyjęty motorniczy na rękę dostaje 1200 zł, taki z 15-, 20-letnim doświadczeniem 1500-1700 zł. Pracownicy obsługi (np. mechanicy) mają o 200 zł mniej. Administracja najwięcej - 2000-2500 zł netto.
::: Reklama :::

Spór Sierpnia'80 z zarządem trwa od pół roku. Nie udało się go rozstrzygnąć nawet mediatorowi. Zarząd tłumaczy się trudną sytuacją firmy, koniecznością remontów torowisk i tramwajów. Pracownicy są zdesperowani i tych tłumaczeń nie przyjmują do wiadomości.

- Od pięciu lat słyszymy, że spółka jest w trudnej sytuacji. Godziliśmy się nawet na likwidację premii. Mamy najniższe stawki w Polsce - irytuje się Andrzej Szimke, szef Sierpnia'80. Dodaje, że na Śląsku motorniczy za godzinę pracy dostaje w zależności od doświadczenia i stażu pracy od 9 do 11 złotych. W Krakowie te stawki wynoszą 11-14 zł, a w Warszawie 14-17 zł.

Zarząd spółki twierdzi, że nie stać go na podwyżki proponowane przez Sierpień'80. Firma musiałaby na nie wydać 2,5 mln zł rocznie.

Na czym będzie polegać strajk? Z zajezdni tramwaje wyjeżdżają przed czwartą rano. Tym razem nie wyjadą, bo dwugodzinny strajk zacznie się o 3.45. Dotyczy to dwóch największych zajezdni: będzińskiej obsługującej całe Zagłębie (m.in.Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza) oraz gliwicko-bytomskiej (Chorzów, Gliwice, Bytom, Zabrze, część Katowic). W tych miastach mieszka około milion osób.

Pierwsze tramwaje z zajezdni wyjadą o 5.45. Trzeba jednak pamiętać, że na końcowych przystankach wielu tras pojawią się nawet godzinę później. - Mąż do pracy w kopalni "Pokój" w Rudzie Śląskiej dojeżdża "dziewiątką" . W poniedziałek idzie na pierwszą zmianę. Będzie musiał zabrać się autem kolegi - ubolewa Karina Balcer ze Świętochłowic.

Alodia Ostroch, rzecznik spółki zapewnia, że komunikacja zastępcza będzie. Szczegóły poznamy dzisiaj. - Trudności nie unikniemy - przyznaje.

Podobna sytuacja miała miejsce w czerwcu 2003 roku. Wtedy jednak nie jeździły także autobusy. Tramwaje Śląskie własnością KZK GOP stały się dopiero rok temu.

Strajk tramwajarzy sparaliżuje Śląsk i Zagłębie

W poniedziałek między godz. 3.45 a 5.45 na ulice śląskich i zagłębiowskich miast nie wyjadą tramwaje linii: 15, 21,22, 26, 27 (z zajezdni Będzin), 1, 3, 4, 5, 7, 9, 17, 18, 19, 31, 35 (z zajezdni Gliwice-Bytom).

Czy będzie komunikacja zastępcza? Na pewno - jakaś. Konkretów KZK GOP - właściciel Tramwajów Śląskich jeszcze nie podaje. Na pewno te tramwaje, które wyjadą (nie wszyscy motorniczy wezmą udział w proteście), będą miały dużą pojemność.

Pojawią się też autobusy, ale będzie ich niewiele. Szczegóły komunikacji zastępczej będą znane dzisiaj po popołudniu.

Aldona Minorczyk-Cichy

źródło: POLSKA Dziennik Zachodni

Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas

  drukuj