Centrum Handlowe Pogoria
Czwartek 11/03/2010 · Imieniny obchodzą: Konstanty, Lutosław, Benedykt
R E K L A M A
e-sosnowiec
| dodane: 05.02.2010 g.12:25 | drukuj

Wieje od wiat

Przystanek na Sielcu
Powybijane szyby, graffiti, zdemolowane ławki. W zasadzie nie ma różnicy czy są, czy nie, bo nawet jak są, i tak nie spełniają swojej funkcji. Te w centrum są kontrolowane, a zniszczenia usuwane. Ale im dalej od centrum, tym więcej przystanków, które od dawna wymagają remontu.

Podróżowanie komunikacją miejską po Sosnowcu przypomina przejażdżkę po lesie. Im dalej, tym więcej drzew. W ostatnich latach w stolicy Zagłębia stanęło wiele nowych wiat przystankowych. Te, które pojawiły się w ramach modernizacji taboru autobusowego, podlegały specjalnemu nadzorowi - każde zniszczenie miało być naprawiane ze środków unijnych. Wandali nie brakowało a na miłośników powykrzywianych przystanków i lokalnych artystów nie trzeba było długo czekać. O ile jednak wiaty pod ochroną były na bieżąco naprawiane, trudno liczyć na jakiekolwiek remonty starych wiat.

Przykładów nie trzeba szukać daleko, wystarczy odjechać kawałek od centrum, by zobaczyć jak naprawdę wyglądają wiaty przystankowe w Sosnowcu. Sielec, Wawel, Środula... Powyrywane płyty, na których widnieją ulotki i ogłoszenia powieszone tu dawno, dawno temu, jedna na drugiej. Tam gdzie były szyby, pozostały tylko odłamki, trudno więc liczyć, że wiata uchroni nas od deszczu czy śniegu. W wielu miejscach nie ma ich wcale, gdzie indziej brakuje rozkładu jazdy.

Sosnowiec Sielec. Przy ulicy Narutowicza na tramwaj do centrum czeka starsza pani, Barbara Stanek. -Przyszłam za wcześnie, „24" odjeżdża za dziesięć minut. Chętnie bym gdzieś usiadła, tylko gdzie? - pyta pani Barbara. O wiatę trudno, pod przystankiem wystawiono trzy stare tramwajowe siedzenia. Pokrywa je gruba warstwa śniegu. -To duże osiedle, ruchliwa ulica, a nikt o to nie dba. Jak już gdzieś coś zrobią, to zaraz znajdą się tacy, co to zniszczą. A policja nigdy niczego nie widzi- dodaje Stanek.

Nie lepiej jest w innych miejscach. -Niech pani zobaczy, gdzie ja tu sobie mam usiąść? Te ławki od dawna są zdemolowane i nikt się tym nie interesuje. Brudne to wszystko, zdewastowane, a jesteśmy prawie w centrum. Gdzie jest miasto? Gdzie KZK GOP? - pyta Zdzisław Głąb czekający na tramwaj na przystanku przy Rondzie Ludwik.

Co na to KZK GOP? -Nasz jest jedynie słupek z tabliczką, wiaty to sprawa miasta - informuje nas Anna Kotera z biura prasowego Związku.

Tymczasem modernizacja transportu autobusowego, w tym wiat, była wpisana w program wyborczy prezydenta Kazimierza Górskiego na lata 2006-2010. Co faktycznie miasto robi w kierunku poprawy sytuacji? -W zeszłym roku część wiat została wymieniona, ale na resztę brakło pieniędzy - informuje Krzysztof Polaczkiewicz z biura prasowego magistratu. -W 2009 roku miasto wydało ponad 75 tysięcy złotych na naprawy wiat, w tym obowiązek codziennego dbania o nie. W tym roku budżet został uchwalony nieco później i w tej chwili nie jesteśmy jeszcze w stanie powiedzieć, jaka będzie ta kwota, ale możemy spodziewać się sumy podobnej do zeszłorocznej. Owszem, swego czasu pojawił się pomysł zatrudnienia firmy ochroniarskiej, która pilnowałaby porządku, tyle że kwota jej wynajęcia przekracza możliwości miasta. Dlatego wciąż władze próbują wymyślić inny sposób. Problem jest, miasto radzi sobie jak może. Współpracujemy z korporacją taksówkarzy i kierowcami PKM-u, którzy w ramach dżentelmeńskiej umowy mają zwracać uwagę na wszelkie akty wandalizmu.

Do wandalizmów jednak wciąż dochodzi. -W ubiegłym roku mieliśmy kilkanaście interwencji w sprawie zniszczenia wiat przystankowych, które zazwyczaj podlega pod przestępstwo zniszczenia mienia, bo wartość zniszczenia przekracza zazwyczaj 250 zł - mówi Hanna Michta, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu. Co grozi złapanemu na gorącym uczynku? -Nawet do pięciu lat pozbawienia wolności, ale może skończyć się po prostu na naprawieniu szkody. Mieliśmy kiedyś przypadek nieletnich, którzy złapani przy okazji innego wykroczenia, przyznali się do zniszczenia wiat. Ponieważ jednak szkody te zostały przez miasto naprawione i nikt przestępstwa nie zgłaszał, nie podlegali karze. Co ciekawe, w Sosnowcu można zaobserwować, że do zniszczeń wiat częściej dochodzi w centrum niż w innych dzielnicach - zauważa Michta.

Magdalena Kłobusek

Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas