Cmentarz przy ulicy Andersa zamienia się w wysypisko śmieci
Prawie stuletni cmentarz parafii św. Barbary przy ul. Władysława Andersa nie wygląda, jak inne nekropolie w mieście. Głównym problemem jest brak ogólnego porządku, a wręcz zaśmiecanie alejek i miejsc wokół grobów. Jednak zdania na temat winnych tej sytuacji są podzielone.
- W dużej mierze wzajemnie szkodzą sobie ludzie, którzy tuż po uprzątnięciu grobów swojej rodziny, bezmyślnie zostawiają wszystkie odpadki, nie troszcząc się wcale o przestrzeń wokół grobów - twierdzi Sabina Lesiecka, która często odwiedza cmentarz.
Mieszkańcy mają za złe kierownikowi cmentarza, że zlikwidował kontener na śmieci przy wejściu głównym oraz nie dba dostatecznie o powierzony mu teren, pozwalając na zarastanie niektórych jego części przez krzaki i chwasty.
- To jest najgorszy cmentarz w okolicy - kwituje inna sosnowiczanka. - Groby mojej rodziny znajdują się też na innych nekropoliach i nie ma tam tylu zarośli, a przede wszystkim śmieci. Tutaj wystarczy się rozejrzeć, wszędzie butelki, zeschnięte kwiaty i zużyte znicze.
Kierownik odpiera zarzuty twierdząc, że robi wszystko, co należy do jego obowiązków, między innymi wycinając krzaki, regularnie opróżniając kontenery przy bramach bocznych i stosując się do zaleceń proboszcza.
- Zdaję sobie sprawę, że brak kontenera przy wejściu głównym może być szczególnie uciążliwy dla ludzi starszych. Jednak parafia św. Barbary ma w planach odnowę bramy wejściowej i postawienie obok niej krzyża. Dlatego już zlikwidowaliśmy kosze przy wejściu głównym. Poza tym wspomniane kontenery były bardzo często podpalane, na co skarżyli się mieszkańcy pobliskiego osiedla. Ludzie się odgrażają, ale ja nie mam wpływu na to, w jakim stanie ktoś pozostawi swój grób i gdzie wyrzuci śmieci - mówi opiekujący się cmentarzem kierownik.
Ksiądz Stefan Wyporski, proboszcz parafii św. Barbary zgadza się ze stwierdzeniem, że na razie cmentarz nie jest w najlepszym stanie, ale do tej pory nie otrzymał żadnych skarg dotyczących tego problemu.
- Cmentarz liczy już swoje lata, leży na pofałdowanym terenie, co nie ułatwia nam wprowadzania zmian. Sprawa nieporządku należy do problemów, z którymi w podobny sposób borykają się cmentarze w całej Polsce. Tutejszy cmentarz nie jest wyjątkiem - tłumaczy proboszcz.
Odwiedzających to jednak nie satysfakcjonuje. Wystarczy zapytać kilku z nich, by usłyszeć głosy oburzenia i ogólnego niezadowolenia ze stanu, w jakim znajduje się miejsce wspólnego pochówku bliskich im osób.
Anna Czubilińska
źródło: POLSKA Dziennik Zachodni
Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas
Zespół jest doskonale znany Polakom choćby za sprawą muzyki w ponadczasowym serialu Robbin z Sherwood, nie będę Was pytać o to jakie były Wasze początki, »