Wykup mieszkań zakładowych okazuje się być nie lada wyczynem dla lokatorów, jeśli ze sprzedażą nie spieszy się ich właściciel.
Byli i obecni pracownicy sosnowieckiej KWK Kazimierz-Juliusz są zaniepokojeni bezczynnością kopalni oraz Katowickiego Holdingu Węglowego w sprawie sprzedaży mieszkań zakładowych. Dlatego powołali Społeczny komitet obrony mieszkańców i najemców mieszkań zakładowych, byłych i obecnych pracowników KWK Kazimierz-Juliusz.
- Osiem lat temu dowiedzieliśmy się z zakładowego biuletynu, że lokatorom będą sprzedawane mieszkania. Każdy z nas musiał napisać oświadczenie, w który miał się zadeklarować, czy jest zainteresowany wykupem czy nie. Zrobiliśmy to, ale od tamtej pory w tym temacie nic się dzieje - mówi Zdzisław Staszowski ze społecznego komitetu. Pan Zdzisław przepracował 26 lat w sosnowieckiej kopalni. - Czekaliśmy do ubiegłego roku, kiedy to zaczęliśmy składać do kopalni wnioski o wykupienie mieszkania. Jesienią przestano je przyjmować - dodaje.
Dlatego też, tydzień temu w Miejskim Domu Kultury Kazimierz odbyło się spotkanie z lokatorami kopalnianych mieszkań. Przyszło ponad 600 osób. Powołano komitet. Pod pismem akceptującym jego działalność zebrano już ponad tysiąc podpisów.
- Jesteśmy zaniepokojeni tym, że zarówno holding jak i kopalnia nas zbywa. Boimy się, że procedura pozwalająca nam wykupić mieszkania po preferencyjnych cenach przedłuży się do przyszłego roku, a wtedy stracimy tą szansę. Mieszkanie zakładowe można wykupić za pięć procent jego wartości tylko do końca tego roku - mówi Alicja Majda.
O tym, że warto zakładać komitet przekonali się już byli pracownicy innej sosnowieckiej kopalni Niwka-Modrzejów.
- Nasza batalia rozpoczęła się w 2005 roku. Dzięki niej nie zostaliśmy sprzedani z mieszkaniami. Na tym nam najbardziej zależało. Władze Katowickiego Holdingu Węglowego przejęły mieszkania KWK Niwka-Modrzejów, a teraz możemy je wykupić po preferencyjnych cenach - mówi radny Zygmunt Witkowski. - Na ponad 700 lokali, mieszkania wykupiło już na własność około 50 osób.
Witkowski zastanawia się, czy nie zaproponować komitetom, żeby się połączyły i wspólnie walczyły o prawo do wykupywania kopalnianych lokali.
Od 2002 roku Katowicki Holding Węglowy wystawił do sprzedaży 10,5 tys. mieszkań zakładowych. Wszystkie budynki, w których znajdują się mieszkania do zbycia miały uregulowaną sytuację prawną. Jednak mniejszość, bo 3,5 tys. lokatorów zdecydowała się na wykupienie na własność mieszkań. Z czego około tysiąc lokatorów zdecydowało się na to tylko w ubiegłym roku. W tym roku 114 lokatorów wykupiło mieszkania od KHK.
- Holding i spółki mieszkaniowe planują w tym roku sprzedać około tysiąca mieszkań, które już wcześniej zostały do tego przygotowane. Dotyczy to nie tylko kopalni Kazimierz-Juliusz, ale też takich miast jak na przykład Mysłowice, Katowice czy Ruda Śląska - tłumaczy Ryszard Fedorowski, rzecznik prasowy Katowickiego Holdingu Węglowego. - Ponadto do zbycia jest przygotowanych 700 mieszkań, a 2800 znajduje się w zasobach o nieuporządkowanym stanie własności. 13 tysięcy mieszkań nie zostało jeszcze objętych procedurą sprzedaży.
Rzecznik KHW zapewnia, że Holding chce jak najszybciej pozbyć się balastu, sprzedając mieszkania lokatorom.
- Nie ma żadnej końcowej daty sprzedaży mieszkań po preferencyjnych cenach. Będziemy zbywać lokale, dopóki nie sprzedamy ostatniego - mówi Ryszard Fedorowski.
Zbigniew Wiśniewski, dyrektor kopalni "Kazimierz" zapewnił, że w tym roku kopalnia zamierza sprzedać lokatorom 23 mieszkania.
Sebastian Reńca
źródło: POLSKA Dziennik Zachodni
Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas
Zapraszamy do obejrzenia ciekawego materiału telewizyjnego, w którym student ze Śląska - Krzysztof Gawliczek - zrzeszony w grupie Łowcy felerów wyjaśnia dlaczego media powinny »