Czwartek 09/09/2010 · Imieniny obchodzą: Aldona, Piotr, Sergiusz
Twoje Zagłębie
| dodane: 20.07.2010 g.12:52 | drukuj

Tropikalne Zagłębie

Gdzie by tu się ochłodzić? - nie ma chyba mieszkańca Zagłębia, który nie zadawałby sobie tego pytania w czasie minionego tygodnia. Ponad 30-stopniowe upały, które nie opuszczają nas od weekendu, sprawiły, że kąpieliska wypełniły się po brzegi. A kolejne dni mają być równie gorące.

Nic więc dziwnego, że szczególnie w czasie weekendu, kto rusz wybiera się nad wodę – obojętnie zresztą jaką (basen, kąpielisko, rzeka), byle tylko trochę ulżyć nagrzanemu ciału. Nasz upałowy raport zaczynamy od otwartego niedawno po remoncie basenu na Niwce (czytaliście o nim w poprzednim wydaniu „Twojego Zagłębia”). Tam tylko w niedzielę kąpało się prawie tysiąc osób. - To są rekordowe ilości ludzi, bo przecież trzeba do tego doliczyć dzieci do lat 7, które wchodzą za darmo, a to właśnie dzieci i młodzież stanowią większość wybierających się na kąpieliska. Powiem szczerze, że najbardziej oblegany jest brodzik i to nie tylko przez maluchy. Często siedzą tam także ich mamy, które nie pływają, tylko się chłodzą – mówi Leszek Rakoczy, kierownik basenu na Niwce.

Na Pogorii 12 tysięcy

Tylko ośmiu osób zabrakło do pobicia rekordu frekwencji na Kąpielisku Sielec. - Liczymy je skrupulatnie, bo tego wymagają przede wszystkim względy bezpieczeństwa. Zresztą, aby zadbać o zażywających kąpieli, mamy do dyspozycji 10 strażników. W najcieplejsze dni nawet 15, bo niektórzy z ratowników mają do odrobienia tzw. godziny społeczne. Oni wspomagają nas, gdy tłum jest największy – mówi Sławomir Zdeb, kierownik kąpieliska. W miniony weekend na Sielcu kąpało się od 3,5 do 4,5 tys. osób. - Większość stanowią młodzi, od 7 lat do studentów włącznie – dodaje Zdeb. Jednak nie do pobicia, jeśli chodzi o tłumy szukających ochłody, pozostaje zbiornik Pogoria III w Dąbrowie Górniczej. Tam także frekwencja była większa niż w poprzednich latach. Tylko w niedzielę na 250-metrowej plaży i pozostałej części terenu, którego strzegą ratownicy, wypoczywało... 12 tysięcy ludzi! - Rok temu też padały rekordy, ale liczba kąpiących się sięgała wówczas zaledwie ok. 8 tys. – mówi Andrzej Latosik z dąbrowskiego WOPR-u, który jednocześnie ostrzega: - Pamiętajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, gdy wybieramy się na basen. Przede wszystkim nie pijmy alkoholu. On jest głównym powodem wszystkich złych zdarzeń nad wodą. Latosik przyznaje, że oprócz wypoczywających po kilku „głębszych”, w tym roku wodniakom z Dąbrowy Górniczej doszedł jeszcze jeden kłopot. - Coraz więcej jest osób, które urządzają sobie nocne imprezy. Raz, że to oczywiście niebezpieczne, ale do tego pozostawiają nad wodą spore ilości śmieci, które potem musimy sprzątać – przyznaje. O tym, by w najbliższych dniach było lepiej, raczej nie ma co marzyć, bo prognozy są nieubłagane. W trakcie weekendu ma być dalej tropikalnie. Prawdopodobnie ochłodzi się dopiero na początku nowego tygodnia (o ile temperatury 26-27 stopni Celsjusza można nazwać chłodem). Ludzi na kąpieliskach, zatem nie ubędzie. Może być ich nawet jeszcze więcej, jeśli weźmiemy pod uwagę, że do końca miesiąca zamknięty ma być basen przy ul. Żeromskiego, (co prawda kryty, ale w czasie takich upałów pewnie znalazłby zwolenników). W sierpniu będzie czynny popołudniami.

Uwaga na słońce

- Ostrzegam szczególnie osoby starsze i dzieci, by w trakcie największego gorąca nie wychodziły z domu. Zresztą każdy powinien utrzymywać chłód w pomieszczeniach, w których przebywa. W ciągu dnia zamykajmy okna i żaluzje (jeśli są dostępne), szczególnie po stronie nasłonecznionej. Otwierajmy okna i żaluzje nocą, kiedy temperatura na zewnątrz jest niższa. Pamiętajmy jednocześnie, że wentylatory elektryczne mogą dawać pewną ulgę, jednak, jeśli temperatura zewnętrzna przekracza 35 st. C, to wentylator nie jest w stanie zapobiec chorobom wywołanym działaniem upału. Niezwykle ważne jest też picie płynów, przynajmniej 1,5 - 2 litrów dziennie, najlepiej wody niegazowanej. Nie pijmy napojów zawierających cukier lub alkohol - przestrzega Artur Borowicz, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego. To nie jedyne ważne ostrzeżenie. Równie istotne jest unikanie kąpieli w miejskich fontannach. Po pierwsze woda jest w nich rzadko wymieniana, a w tego typu nieckach najszybciej rozwijają się bakterie, po drugie, może za to grozić mandat nawet do 500 zł.

Marcin Dyjas

Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas