mks.dabrowa.pl
| dodane: 22.02.2010 g.16:02 | drukuj
Zacięta walka z liderkami
Niedzielne widowisko przyciągnęło do hali "Centrum" bez mała trzy tysiące sympatyków siatkówki. Wszyscy, którzy przybyli dziś na mecz nie zawiedli się. Pięć setów i emocje, którymi można obdzielić kilka spotkań, a akcje były godne meczu "na szczycie". Do pełni szczęścia dąbrowskich kibiców zabrakło tylko zwycięstwa, ale postawa zawodniczek zrekompensowała choć w części smak przegranej.
Set rozpoczął się od udanego ataku Małgorzaty Lis, jednak kolejne piłki należały już do bielszczanek i o czas przy stanie 1:4 prosi trener Waldemar Kawka, na pierwszej przerwie przewaga przyjezdnych utrzymuje się (4:8). Po wznowieniu obraz gry jest podobny, w szeregach MKSu widać zdenerwowanie, które przejawia się dużą ilością błędów własnych. Dopiero kilka udanych zagrań Eweliny Sieczki i Magdaleny Śliwy doprowadza do remisu (11:11). Na tym etapie żadna ze stron nie potrafi osiągnąć przewagi i wynik oscyluje w okolicach remisu. Po drugiej regulaminowej przerwie ponownie na prowadzenie wychodzą siarkarki z Bielska - Białej. Przy pięciopunktowej stracie sztab szkoleniowy dąbrowskiej drużyny postanowił, że na boisku pojawi się Marta Haładyn. Nowa rozgrywająca wprowadziła powiew świeżości w grze MKSu i na tablicy ponownie mamy remis (21:21; 23:23). Emocjonującą końcówkę na przewagi lepiej rozegrały gospodynie i zapisały pierwszy set na swoim koncie.
Początek drugiej odsłony ponownie cechuje walka punkt za punkt. Spotkanie w tej części obfituje w długie wymiany i efektowne obrony. Dopiero atomowe ataki i zagrywki Anny Barańskiej wyprowadzają przyjezdne na dwupunktowe prowadzenie (8:10), które się powiększa, głównie poprzez błędne zagrywki dąbrowianek. Taka sytuacja powoduje interwencję trenera Waldemara Kawki jeszcze przed druga przerwą techniczną przy stanie 11:15. Po zmianach powrotnych inicjatywa ponownie powraca na stronę gospodyń i trener Mariusz Wiktorowicz przerywa grę. Po wznowieniu, wyraźnie pobudzone bielszczanki kontrolują grę i ponownie odzyskują inicjatywę kończąc te partię wyraźną wygraną (19:25).
Otwarcie kolejnej odsłony meczu jest na tyle dobre dla MKSu, że przy stanie 5:1 trener przyjezdnych wykorzystuje pierwszy czas, ale gospodynie kontrolują grę i przewaga utrzymuje się dalej w okolicach pięciu punktów. W tej części spotkania znakomicie gra Joanna Szczurek i Małgorzata Lis. Na drugiej przerwie technicznej prowadzenie zwiększa się do ośmiu punktów. Emocje na trybunach sięgają zenitu, gdy jest już 23:11. Kolejne zmiany w szeregach BKS mają już za zadanie przygotować drużynę na kolejną partię, a ta kończy się miażdżącym zwycięstwem MKS-u 25:13.
Jeden punkt już na pewno pozostał w Dąbrowie Górniczej, a powtórka sytuacji z poprzedniego seta zapowiadała sensację, gdyż na pierwszej przerwie jest już 8:1. Taki obrót sprawy najwyraźniej odebrał ochotę do gry liderkom, bo prowadzenie utrzymywało się do stanu 11:2. Wtedy w szeregach dąbrowianek wkradło się niepotrzebne rozluźnienie, które pozwoliło na przejęcie inicjatywy przez drużynę Aluprofu. BKS zdobywa punkty w długiej serii która kończy się przy stanie 12:9. Od tego momentu emocje wśród zgromadzonej widowni rosną do granicy wytrzymałości, a przewaga zostaje roztrwoniona i to przyjezdne wychodzą na prowadzenie 14:16. Przerwa ostudziła trochę rozgrzane głowy i ponownie szala przechyla się raz na jedną, raz na drugą stronę ale to co wydawało się niemożliwe, stało się faktem – BKS wygrywa 22:25.
Ostatnia, najkrótsza odsłona, to już jak przystało na tie-break - wojna nerwów. Lepiej rozpoczęły bielszczanki, ale na zmianie stron jednopunktowe prowadzenie jest po stronie gospodyń. Walka punkt za punkt i wynik w okolicy remisu do stanu 11:11. Wtedy ostatnim zrywem MKS zdobywa prowadzenie, ale mając piłkę meczową przy stanie 14:12 ponownie pozwolił na doprowadzenie do remisu i to BKS po niezwykle zacietym pojedynku zwycięża.
Najlepszą zawodniczką została wybrana Dorota Świeniewicz
ENION Energia MKS Dąbrowa Górnicza - BKS Aluprof Bielsko-Biała 2:3 (27:25, 19:25, 25:13, 22:25, 16:18)
Składy drużyn:
MKS: Śliwa, Pura, Gajgał, Lis, Sieczka, Szczurek, Strasz (L),Haładyn, Sadowska, Wilczyńska, Walawender, Liniarska
BKS: Skorupa, Horka, Dziękiewicz, Studzienna, Barańska, Świeniewicz, Wojtowicz (L), Okuniewska, Bamber, Ciaszkiewicz, Kaczmar
Widzów ok. 2900.
(Z)