Centrum Handlowe Pogoria
www.zaglebie.info Google
Piątek 04/07/2008 · Imieniny obchodzą: Elżbieta, Malwina, Teodor  |  Pogoda: temp. 13 27 °C

Orange Ekstraklasa
Tabela
Terminarz i wyniki

Polska Liga Hokeja
Tabela
Terminarz

Polska Liga Siatkówki
Tabela
Terminarz

Liga Siatkówki Kobiet
Tabela
Terminarz

30/04/2008 | 12:52
wstecz

LSK: Remis w rywalicacji o piąte miejsce


Dąbrowianki w dość łatwy sposób zrewanżowały się siatkarkom z nad morza za ostatnią porażkę w Gdańsku, wyrównując tym samym stan rywalizacji. Oznacza to, że dzisiaj (w środę o godz. 16.30) oba zespoły rozegrają decydujące spotkanie, zwycięzca zajmie piątą lokatę w LSK premiowaną prawem gry w europejskich pucharach...

MKS Dąbrowa Górnicza – Energa Gedania Gdańsk 3:0 (25:21, 25:19, 25:12)

Składy druzyn:

MKS Dąbrowa Górnicza: Katarzyna Wysocka, Marzena Wilczyńska, Anna Białobrzeska, Ewa Matyjaszek, Ewelina Sieczka, Małgorzata Lis, Krystyna Tkaczewska(libero), oraz Ewa Cabajewska, Marta Czerwińska.

Gedania Gdańsk: Katarzyna Wellna, Elżbieta Skowrońska, Ewa Ślusarz-Kasprów, Berenika Tomsia, Kinga Kasprzak, Natalia Ziemcowa, Marta Śiwka(libero), oraz Tamara Kaliszuk, Aleksandra Pasznik, Natalia Nuszel, Agata Durajczyk, Natalia Kondracjewa.

Sędzia pierwszy: Paweł Zając

Widzów ok. 1000.

Punktowym atakiem ze skrzydła spotkanie rozpoczęła Ewelina Sieczka, ale błyskawicznie w ten sam sposób odpowiedziała Katarzyna Wellna. Wynik w dalszym ciągu gry oscylował w okolicach remisu. Gdańszczanki miały kłopoty z przyjęciem zagrywki, przez co ich rozegranie było czytelne. Dąbrowianki zaś dobrze broniły, co pozwoliło im na pierwszej regulaminowej przerwie prowadzić trzema punktami. Gdy zespoły wróciły do gry, po stronie przyjezdnych zaczął funkcjonować blok, przez co odrobiły część strat. W tym elemencie dobrze grała Wellna. Było 9:8 dla MKS-u. Wydawało się, że Gedania za moment wyrówna, jednak as serwisowy Ewy Matyjaszek i atak z krótkiej przesuniętej Katarzyny Wysockiej znów pozwolił dąbrowiankom osiągnąć trzypunktowe prowadzenie, które utrzymały do drugiej przerwy technicznej. Decydyjąca część seta przebiegała pod dyktando gospodyń, które nie oddały prowadzenia już do końca. Bardzo dobrą partię rozegrała Marzena Wilczyńska, która była nie do zatrzymania w ataku, zapisała na swoim koncie dwa asy serwisowe. Trener Leszek Milewski wykorzystując dwa czasy i dokonując trzech zmian nic nie wskórał, jego zespół przegrał do 21, a ostatni punkt oddała przeciwniczkom Kinga Kasprzak zagrywając w „pół siatki” .


Druga partia miała bliźniaczy przebieg. Wynik otwarła Elżbieta Skowrońska atakując ze skrzydła. Ewelina Sieczka zagrywając asa wyrównała, było po dwa. Za sprawą Małgorzaty Lis, która robiła „na siatce” co chciała wynik na pierwszej przerwie technicznej był identyczny jak w secie poprzednim. Trener przyjezdnych postanowił wprowadzić do gry Natalię Nuszel, która zmieniła Kingę Kasprzak aby wzmocnic siłę ataku, a także chciał poprawić rozegranie. Na parkiecie pojawiła się Aleksandra Pasznik. Jednak nie udało mu się osiągnąć zamierzonego celu, gospodynie niesione dopingiem swoich kibiców konsekwentnie powiększały swój dorobek punktowy, osiągając bezpieczną pięciopunktową przewagę. Gdy MKS miał w górze piłkę na 22:15, zgromadzeni w hali byli świadkami niecodziennej sytuacji. Środkowa Katarzyna Wysocka rozegrała piłkę na skrzydło do swojej rozgrywającej Ewy Matyjaszek, która to mocnym atakiem po prostej umieściła piłkę w polu gry po stronie rywalek. Natalia Kondracjewa próbowała jeszcze poderwać swój zespół do walki, jednak udało im się tylko zdobyć 19 punktów.


Po dwóch przegranych setach gdańszczanki straciły ochotę do gry. Brak przyjęcia i słaba gra w ataku Gedanii pozwoliła gospodyniom na skuteczną grę w kontrataku. MKS szybko uzyskał przewagę. Przy stanie 4:1 Leszek Milewski przerwał grę, nie wytracił tym jednak rywalek z natarcia, które robiły na parkiecie co chciały. Prym w ataku wiodły dąbrowskie środkowe, Małgorzata Lis i Katarzyna Wysocką, a Krystyna Tkaczewska jak na libero przystało podbijała większość piłek. To za ich sprawą przyjezdne schodziły na drugą regulaminową przerwę ze spuszczonymi głowami, gdyż na tablicy można było przeczytać wynik 16:7. Rozpędzona Dąbrowa pozwoliła zdobyć przeciwniczkom jeszcze tylko pięć oczek. Oznaczało to, że w dniu jutrzejszym o godzinie 16.30, zostanie rozegrany decydujący mecz tych drużyn. Ekipa, która zwycięży zajmie piąte miejsce w tabeli LSK.

Najwartościowszą zawodniczką meczu wybrana została Małgorzata Lis (MKS Dąbrowa Górnicza).

(AZ)

źródło: www.mks.dabrowa.pl

Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas

  drukuj  


Sport w obiektywie