Centrum Handlowe Pogoria
www.zaglebie.info Google
Piątek 04/07/2008 · Imieniny obchodzą: Elżbieta, Malwina, Teodor  |  Pogoda: temp. 13 27 °C

Orange Ekstraklasa
Tabela
Terminarz i wyniki

Polska Liga Hokeja
Tabela
Terminarz

Polska Liga Siatkówki
Tabela
Terminarz

Liga Siatkówki Kobiet
Tabela
Terminarz

01/05/2008 | 13:59
wstecz

LSK: MKS zakończył sezon na piątym miescu!


Dzisiaj również nasze siatkarki zwyciężyły zespół Gedanii Gdańsk w trzech setach (25:22, 25:17, 25:22) wygrywając tym samym rywalizację o piąte miejsce w LSK. Jest to ogromny sukces dąbrowskiej drużyny, gdyż przed rozpoczęciem sezonu nie wielu wierzyło w utrzymanie MKS-u w siatkarskiej elicie, ale juz chba nikt nie myślał, że zajmie on piąte miejsce.W rozwinięciu relacja...

Mecz rozpoczął się od prowadzenia Gedanii 2:4, jednak wkrótce MKS wyrównał stan seta na 4:4. Przyjezdne lepiej odbierały zagrywkę, były bardziej skoncentrowane i na pierwszą przerwę techniczną schodziły przy prowadzeniu 6:8. W tym czasie gospodynie popełniły zbyt dużą ilość błędów własnych, aby myśleć o nawiązaniu wyrównanej gry. Z biegiem czasu, MKS odrobił straty i doprowadził najpierw do wyrównania 10:10, a następnie objął prowadzenie 13:11. Wówczas o czas poprosił trener Leszek Milewski. Czas na żądanie, okazał się dobrym posunięciem, gdyż zawodniczki Gedanii odrobiły straty i objęły jednopunktowe prowadzenie (13:14). Kiedy w polu zagrywki pojawiła się Katarzyna Wysocka było 17:14 dla Dąbrowy Górniczej. Przyjezdne myliły się w ataku, a silna zagrywka przeciwniczek odrzuciła je od siatki. Końcówka seta to dominacja podopiecznych trenera Popika, które „dowiozły” trzypunktową przewagę do końca seta i wygrały go 25:22. Partie zakończyła punktowym atakiem ze środka Małgorzata Lis.


Drugi set od mocnego uderzenia rozpoczął MKS, który wyszedł na prowadzenie 6:3. Poirytowany postawą swoich zawodniczek trener Milewski poprosił o czas. Przerwa ta nie przyniosła jednak poprawy gry. Drużyna z Dąbrowy Górniczej przez cały czas była w natarciu. Podobnie, jak miało to miejsce w dniu wczorajszym, trudna zagrywka i dobry blok, okazał się kluczem do zwycięstwa. Gedania sprawiała wrażenie drużyny pogodzonej z porażką. Spuszczone głowy w dół, smutne twarze zawodniczek mówiły wszystko. Po pierwszej przerwie technicznej zawodniczki z Dąbrowy powiększyły przewagę i doprowadziły do stanu 14:10. Przewaga MKS-u nie podlegała dyskusji ani przez moment. Przyjezdne odpowiadały wprawdzie akcjami w bloku Katarzyny Wellny, czy pojedynczymi akcjami Kingi Kasprzak, lecz to wszystko było za mało na lepiej dysponowany zespół beniaminka. W końcówce dobra gra MKS-u trwała w najlepsze, a zakończyła ją skutecznym atakiem ze środka Katarzyna Wysocka.


Ostatni, a zarazem trzeci set również rozpoczął się od mocnego uderzenia miejscowej drużyny. Po serwach Ewy Matyjaszek było już 4:0 i o czas poprosił Leszek Milewski. Podłamane takim obrotem sprawy zawodniczki z Gdańska nie podjęły walki. Popełniły bardzo dużą ilość błędów własnych i na pierwszej przerwie technicznej było już 8:2. Dąbrowianki nie zwalniały tempa gry i przez cały czas utrzymywały kilkupunktową przewagę. Nie do zatrzymania były: Małgorzata Lis, Marzena Wilczyńska czy Ewelina Sieczka. Ofiarna gra w obronie i bloku przyczyniły się do prowadzenia 13:8, chwilę potem było już 17:10 i wiadomym się stało, że losy seta są praktycznie rozstrzygnięte. Tak wysokie prowadzenie wprowadziło rozluźnienie w szeregi miejscowej drużyny, która za szybko uwierzyła, że wygrały to spotkanie. Przyjezdne odrobiły trzy punkty straty i siedmiopunktowa przewaga zmalała do czterech „oczek” (18:14). Zaniepokojony postawą swoich podopiecznych trener Wiesław Popik poprosił o czas, a reprymenda okazała się skuteczna. Pięciopunktowa przewaga utrzymała się do stanu 23:18, wówczas to nastąpił ostatni zryw podopiecznych Leszka Milewskiego, które zdobyły pięć punktów i przewaga gospodyń stopniała ze stanu 23:18 do stanu 23:22. Przedostatni punkt tego meczu zdobyła po akcji w ataku Ewelina Sieczka, a set, jak i mecz zakończył się błędem dotknięcia siatki przez Gdańszczanki.


Wysokie piąte miejsce na zakończenie rozgrywek w LSK zdobyte przez drużynę beniaminka zapewniło jej udział w rozgrywkach Pucharu Challange Cup. Sukces jest tym bardziej większy i okazały, ponieważ przed rozpoczęciem rozgrywek w LSK, drużyna z Dąbrowy Górniczej była skazywana na niemal pewny spadek. Ogromna wola walki, determinacja, poświęcenie zapewniły MKS-owi najwyższe miejsce w historii istnienia tego klubu.

Po zakończeniu spotkania kibice miejscowej drużyny wraz z zawodniczkami i działaczami świętowali sukces na parkiecie hali Centrum, jakim było piąte miejsce w LSK.

MVP meczu została wybrana: Ewa Matyjaszek

Składy drużyn:

MKS: Lis, Sieczka, Tkaczewska (libero), Wilczyńska, Matyjaszek, Wysocka, Białobrzeska oraz Czerwińska

Gedania: Ziemcowa, Tomsia, Skowrońska, Kasprów-Ślusarz, Wellna, Kasprzak, Siwka (libero) oraz Pasznik, Kaliszuk, Durajczyk, Nuszel

MKS Dąbrowa Górnicza - Gedania Gdańsk 3:0 (25:22, 25:17, 25:22)

Stan rywalizacji: 2:1 - MKS na 5. miejscu w LSK

(R)

źródło: www.mks.dabrowa.pl

Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas

  drukuj  


Sport w obiektywie