TVS
| dodane: 21.02.2010 g.09:07 | drukuj
Zaglebie Sosnowiec vs. Wisła Kraków
Wicelider drugiej ligi kontra mistrz Polski. Wynik przynajmniej na papierze łatwy do przewidzenia. I rzeczywiście na boisku znacznie mocniejsza była krakowska Wisła, ale dziś zabrakło jej szczęścia i bezbramkowo zremisowała z Zagłębiem Sosnowiec. Szkoleniowcy jednej, jak i drugiej drużyny podkreślali zgodnie, że to nie wynik był jednak najważniejszy, a dyspozycja poszczególnych zawodników.
Trudno marzyć o wygraniu spotkania, jeśli nie wykorzystuje się stuprocentowych sytuacji strzeleckich. I mimo że krakowska Wisła była faworytem, to nie potrafiła zdobyć gola. A szans ku temu było na prawdę sporo. W pierwszej połowie niemiłosiernie pudłowali: Boguski, Jirsak czy Patryk Małecki. Ponadto bardzo dobrze w bramce gospodarzy spisywał się testowany przez sosnowiczan bramkarz Hetmana Zamość Mateusz Prus, co spotkało się ze znacznym aplauzem kibiców. Zadowoleni z gry byli również zawodnicy gospodarzy. - Wynik wskazuje na to, że spotkanie stało na dobrym poziomie i dobrze wyglądaliśmy na tle Wisły, ale myślę, że trochę czasu do ligi zostało, i trzeba naprawić kilka wariantów gry, bo nie wyglądało to najgorzej, ale wiele elementów trzeba poprawić - uważa Tomasz Balul, zawodnik Zagłębia Sosnowiec.
Jednak mimo że drugoligowe Zagłębie powstrzymało mistrza Polski, to trener gospodarzy twardo stąpa po ziemi i punktuje błędy swoich podopiecznych. - Wynik jest sprawą drugorzędną. W drugiej połowie graliśmy lepiej, zespół realizował założenia taktyczne, dotyczące gry w defensywie. W pierwszej połowie troszkę sparaliżowani byliśmy w ofensywnie i za dużo było niedokładności, popełnialiśmy takie błędy taktyczne, który sobie wytłumaczyliśmy w przerwie, skorygowaliśmy to i w drugiej połowie było lepiej - uważa Piotr Pierścionek, trener
sosnowiczan.
Do wyniku uwagi nie przywiązywał też trener Wisły, której dziś na Stadionie Ludowym, zabrakło w niektórych sytuacjach po prostu szczęścia. - Na pewno lepiej jakbyśmy wygrali dzisiaj 5:0 i byłoby to dla nas bardziej budujące, ale tak nie jest. I nie zamierzam tutaj jakoś strasznie załamywać rąk, po prostu jest wiele czynników, które się na to składają, po prostu najważniejsze są mecze ligowe - stwierdza Maciej Skorża, trener Wisły Kraków.
A rundę wiosenną Ekstraklasy Wisła zainauguruje już za tydzień w Bełchatowie w meczu z tamtejszym GKS-em. Zagłębie natomiast na ligę musi poczekać do połowy marca.
Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas