Centrum Handlowe Pogoria
www.zaglebie.info Google
Piątek 04/07/2008 · Imieniny obchodzą: Elżbieta, Malwina, Teodor  |  Pogoda: temp. 13 27 °C

Orange Ekstraklasa
Tabela
Terminarz i wyniki

Polska Liga Hokeja
Tabela
Terminarz

Polska Liga Siatkówki
Tabela
Terminarz

Liga Siatkówki Kobiet
Tabela
Terminarz

12/05/2008 | 10:51
wstecz

Zagłębie się żegna, Wisła fetuje


foto arch.
Ostatni mecz zdegradowanego wcześniej Zagłębia odbył się w Krakowie, gdzie akurat Wisła fetowała 11. w historii mistrzostwo Polski. Sosnowiczanie próbowali przeszkadzać gospodarzom w I połowie. W bramce Zagłębia stanął... trener bramkarzy Grzegorz Kurdziel (Adam Bernsz i Jewgen Kopył są kontuzjowani). Choć w Zagłębiu bronił od 1998 roku, dopiero teraz, w wieku 32 lat doczekał się pierwszoligowego debiutu.

Kibice świętowali, ale trener Maciej Skorża wciąż myśli o wtorkowym finale Pucharu Polski. M.in. dlatego w składzie zabrakło Mariusza Pawełka, Arkadiusza Głowackiego, Dariusza Dudki, Wojciecha Łobodzińskiego i Rafała Boguskiego. Od początku grał za to Radosław Matusiak, wcześniej leczący kontuzję, czy też rezerwowy Marcin Juszczyk.

W pierwszej połowie mecz był wyrównany. To nawet goście mieli lepsze sytuacje (oczywiście poza rzutem karnym Clebera w 30. min), ale Paweł Cygnar chyba przestraszył się możliwości strzelenia gola na boisku mistrzów Polski. W 15. min pomocnik Zagłębia strzelił mocno z 20 m, ale Marcin Juszczyk odbił piłkę.

Goście przez pół godziny głównie się bronili, a Wisła chyba myślała o czekającej ją po meczu fecie najpierw na stadionie, a później na Rynku Głównym. Pierwszą sytuację stworzyła dopiero w 22. min. Z rzutu wolnego strzelał Marek Zieńczuk, ale Grzegorz Kurdziel wybił na rzut rożny.

W 30. min dość przypadkowo w polu karnym ręką zagrał Marcin Komorowski. Do jedenastki poszedł Cleber i było 1:0. Później Zagłębie, które nie miało już czego bronić, spróbowało odrobić straty. Tuż przed końcem pierwszej połowy w ostatniej chwili Marcin Baszczyński wybił piłkę próbującemu zrehabilitować się Komorowskiemu. Po chwili ambitny obrońca podał prostopadle do Cygnara, ale pomocnik Zagłębia kopnął niecelnie.

Po przerwie Zagłębie już nie istniało; koronę króla strzelców przypieczętował Paweł Brożek, który zdobył kolejne dwie piękne bramki. Kiedy 25-letni napastnik schodził z boiska, od kibiców dostał owację na stojąco. Kibice krzyczeli: "Leo!!! Co? Brożek"...

Zwycięstwo mistrzów Polski przypieczętował Tomas Jirsak. Czech z 18 m z woleja kopnął prosto w okienko. To tzw. bramka "stadiony świata".

Na koniec kibice odśpiewali hymn "Jak długo na Wawelu..."

Wisła Kraków - Zagłębie Sosnowiec 4:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Cleber (30. rzut karny), 2:0 Paweł Brożek (54.), 3:0 Paweł Brożek (63.), 4:0 Jirsak (87.)

Wisła: Juszczyk - Baszczyński, Kokoszka, Cleber, Piotr Brożek - Paulista, Cantoro, Sobolewski (46. Jirsak), Zieńczuk - Matusiak (46. Diaz), Paweł Brożek (67. Niedzielan)

Zagłębie: Kurdziel - Świder, Marek, Hosić, Komorowski - Kłoda (79. Rendak), Bodziony, Skórski Ż, Cygnar, Berliński (72. Szwed) - Bednar (87. Kohut)

Sędziował: Marcin Wasielewski (Kalisz). Widzów: 19000

ak


źródło: Gazeta Wyborcza - Krakow

Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas

  drukuj  


Sport w obiektywie