Centrum Handlowe Pogoria
www.zaglebie.info Google
Piątek 21/11/2008 · Imieniny obchodzą: Albert, Janusz, Konrad  |  Pogoda: temp.     °C

Orange Ekstraklasa
Tabela
Terminarz i wyniki

Polska Liga Hokeja
Tabela
Terminarz

Polska Liga Siatkówki
Tabela
Terminarz

Liga Siatkówki Kobiet
Tabela
Terminarz

03/10/2008 | 11:50
wstecz

Zagłębiak zremisował trzeci kolejny mecz z Górnikiem Wesoła


Pojedynek dwóch drużyn z czołówki tabeli IV ligi obfitował w emocjonujące fragmenty, ale przede wszystkim w drugiej odsłonie. Tak, jak w poprzednim sezonie i tym razem żadnej z drużyn nie udało się zgarnąć kompletu punktów. Bliżsi tego byli gospodarze, ale nie potrafili dwukrotnie utrzymać prowadzenia, a w końcówce meczu przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.

Goście z Wesołej przed sobotnim starciem mieli na koncie tylko jedną porażkę w 10 pojedynkach. To pozwalało przypuszczać, że piłkarze z Dąbrowy będą się musieli mocno starać, by ta statystyka nieco się popsuła. Mieli jednak ku temu wszelkie predyspozycje, bo są obecnie najskuteczniejszymi graczami w całej lidze, a ofensywa jest ich mocną stroną.

Pierwsza połowa spotkania upłynęła na zażartej walce o piłkę. Mało było składnych, dokładnych akcji, gracze Górnika atakowali często rywali na ich połowie, a nieliczne, szybsze kontry w wykonaniu obu ekip nie przyniosły rezultatów. Co nie oznacza, że sytuacji bramkowych nie było. Już w 4 min. dobrą okazję miał Dawid Kurzaczek, ale jego uderzenie zostało zablokowane przez obrońców. W 20 min. Piotr Magdziarz mógł dać prowadzenie miejscowym, ale uderzył obok słupka, a po kilku minutach strzał Michała Dyrdy okazał się za słaby, by zaskoczyć Łukasza Broncela. Najlepszą okazję na zmianę rezultatu zmarnował jednak w 42 min. Kamil Korepta. Z kilku metrów powinien wpakować futbolówkę do pustej niemal bramki, ale ta poszybowała nad poprzeczką.

Po zmianie stron spięć podbramkowych było znacznie więcej. Pierwsi wykorzystali dogodną okazję dąbrowianie. Podanie Artura Nowaka wykorzystał Korepta i w 69 min. było 1:0. Zaledwie trzy minuty później do remisu doprowadził jednak Kurzaczek. To nie załamało podopiecznych Dariusza Garczarczyka. Po kolejnych czterech minutach ponownie wyszli na prowadzenie. Zamieszanie w polu karnym wykorzystał niezawodny Nowak (już 15 goli!) i kibice znów mogli się cieszyć. Niestety krótko. Następne trzy minuty i znów zmiana wyniku na 2:2. Tym razem niedokładnie ustawiony mur wykorzystał pewny egzekutor stałych fragmentów gry, Szymon Bobla, lekkim, ale precyzyjnym strzałem z 18 metrów zaskakując między słupkami Łukasza Nowaka.

Na tym jednak nie koniec emocji. W samej końcówce trzy punkty gospodarzom mógł zapewnić Marcin Wrona (zastąpił w 72 min. Koreptę), ale jego uderzenie z ogromnym trudem sparował Broncel. Dogodną okazję miał też Nowak, lecz piłka nie chciała wpaść do siatki rywali.

- Mecz rozkręcił się w drugiej odsłonie, kibice obejrzeli bramki, ale szkoda, że jedna więcej nie została zapisana na naszym koncie. Zwłaszcza, że prowadziliśmy na kwadrans przed końcem 2:1 i trzeba było zagrać uważniej, by taki wynik utrzymać, a w miarę okazji jeszcze podwyższyć. Przytrafiło się nam jednak trochę niepotrzebnych błędów, a w końcówce zabrakło precyzji - podsumował Janusz Wrzesień, prezes Zagłębiaka.

Był to pierwszy remis w 10 spotkaniach dąbrowskiego zespołu, który uzupełnia 7 wygranych i 2 porażki. W tabeli Zagłębiak jest drugi (22 pkt), tuż za Victorią Częstochowa (23 pkt), która rozgromiła ŁtS Łabędy 4:0. Górnik Wesoła z 20 pkt jest czwarty. Jutro dąbrowianie o 15.30 będą podejmować u siebie Żrodło Kromołów. Ten zespół z 10 oczkami plasuje się na 11 pozycji. W sobotę uległ 2:3 Olimpii Truskolasy.

Piotr Sobierajski

źródło: POLSKA Dziennik Zachodni

Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas

  drukuj  


Sport w obiektywie