 | 02/07/2008 | 16:04 |
| |
Małe boiska nie spełniają standardów W Antoniowie dobiega końca budowa trzech boisk do siatkówki, koszykówki i piłki nożnej, które powstają na terenie świetlicy środowiskowej. Okazuje się jednak, że obiekty nie do końca są bezpieczne dla dzieci. Budowane na ciasnym, nierównym terenie, w pobliżu prywatnych ogrodzeń, zakończonych stalowymi drutami wymagają dodatkowych prac i pieniędzy, by można było z nich korzystać. Boiska powstają z inicjatywy mieszkańców osiedla. Mają być gotowe jeszcze w lipcu. Urzędnicy, którzy dali pieniądze na wyposażenie obiektu zapowiadają, że jeśli bezpieczeństwo dzieci nie będzie tam zapewnione, zabiorą kosze i bramki.
Część radnych jest oburzona budową boisk. Wystosowali już w tej sprawie interpelację.
- Słupki bramek wbetonowane wprost w ziemię, drzewo rosnące na boisku, stalowe ogrodzenie z prętami. To nie jest kompleks boisk sportowych - argumentuje radny Grzegorz Jaszczura.
Argumentem członków Rady Osiedla, za wyposażeniem placu na terenie świetlicy środowiskowej przy ul. Spacerowej w bramki do piłki nożnej, tablice z koszami oraz siatkę do siatkówki był fakt, że dotychczas dzieci grały po prostu na ulicy.
Urzędnicy tłumaczą, że byli od początku przeciwni tej inwestycji, ale dali się przekonać lokalnej społeczności.
- Przeprowadzono w terenie wizję z udziałem pomysłodawców oraz pracowników gminy, którzy stwierdzili, że teren na którym miałyby powstać boiska do siatkówki i piłki nożnej jest za mały. Nie jest też usytuowany poziomo i wymaga wyrównania, a stan techniczny ogrodzeń prywatnych posesji sąsiadujących z placem przyszłych boisk jest tragiczny. Szczególnie zwrócono uwagę na wystające elementy z drutu, stwarzające zagrożenie dla graczy. Jednak argumenty przeciwko lokalizacji boisk w tym miejscu, wysuwane przez pracowników gminy zostały zignorowane.
Przewodniczący Rady Osiedla Antoniów zadeklarował wyrównanie powierzchni przyszłego boiska przez mieszkańców osiedla. W związku z tym zostaliśmy zobligowani do zakupu i montażu bramek oraz masztów do siatkówki i koszykówki.Kierownik świetlicy jako zarządca obiektu został zobowiązany przepisami ustawy Prawo budowlane, do zapewnienia właściwych i bezpiecznych warunków korzystania z boisk - tłumaczy Paweł Gocyła, wiceprezydent Dąbrowy Górniczej.
Z gminnego budżetu wydano na ten cel ponad 16,6 tys. zł.
- Traktujemy to jako boiska rekreacyjne, nie wyczynowe. Jeśli będą jakieś zastrzeżenia, to się do nich zastosujemy - tłumaczy Grzegorz Perz, dyrektor Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej, któremu podlegają świetlice środowiskowe w mieście.
Sławomir Smoleń, przewodniczący Rady Osiedla Antoniów uważa, że wszystko zostało jednak trochę przerysowane.
- Mało gdzie w mieście powstają z inicjatywy lokalnej społeczności takie atrakcje dla dzieci i młodzieży jak tu. Nierówności na boisku pojawiły się dopiero po skoszeniu trawy, nie było ich wcześniej widać. Jeśli uda się przywieźć wywrotkę ziemi, to my to sami wyrównamy teren i posiejemy trawę. Chcemy to zrobić porządnie, do końca, ale musimy współpracować z gminą i Pałacem Kultury Zagłębia, bo to wszystko wiąże się z kosztami%07- podkreśla.
By poprawić stan bezpieczeństwa w pierwszej kolejności mają zostać zamontowane przy prywatnych płotach specjalne siatki, oddzielające plac gry od niebezpiecznych ogrodzeń i wyłapujące piłki. Zdaniem Zdzisława Wójcika, powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Dąbrowie Górniczej całość powinna być zgodna z planem zagospodarowania przestrzennego.
- Jeśli jest inaczej, to nie ma co mówić nawet o warunkach technicznych, jakie musi spełnić%07- mówi Zdzisław Wójcik.
Chodzi przede wszystkim o to, że place zabaw i boiska muszą być zlokalizowane co najmniej 10 metrów od linii rozgraniczających ulicę oraz od miejsca gromadzenia odpadów. Na ogrodzeniach nie może być ostro zakończonych elementów, np. z drutu kolczastego.
Anna Zubko z dąbrowskiego magistratu twierdzi jednak że zgodność z planem nie jest tu wymagana, bo nie jest to nowa inwestycja, budowana od podstaw.
Lokalne władze zadeklarowały na razie , że poczekają do zakończenia inwestycji, ale nie cofną się przed radykalnymi rozwiązaniami.
- W przypadku nie wywiązania się przewodniczącego Rady Osiedla w najbliższym czasie ze złożonych deklaracji, sprzęt sportowy zostanie zdemontowany z boiska i zamontowany w innym miejscu - podkreśla wiceprezydent Gocyła.
Piotr Sobierajski
źródło: POLSKA Dziennik Zachodni
|
|
Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas
|
|
|
Piłka nożna |
Hokej |
Siatkówka |
Koszykówka |
Inne dyscypliny

Planowany na wtorek mecz hokejowej ekstraligi został odwołany. Zespół z Krakowa pozbawiła możliwości gry butla z gazem, która w piątkową noc »
|