Centrum Handlowe Pogoria
www.zaglebie.info Google
Piątek 21/11/2008 · Imieniny obchodzą: Albert, Janusz, Konrad  |  Pogoda: temp.     °C

Orange Ekstraklasa
Tabela
Terminarz i wyniki

Polska Liga Hokeja
Tabela
Terminarz

Polska Liga Siatkówki
Tabela
Terminarz

Liga Siatkówki Kobiet
Tabela
Terminarz

24/08/2008 | 08:38
wstecz

II liga: Zagłębie - Chemik Police 0:1


Faworyzowane Zagłębie Sosnowiec nieoczekiwanie przegrało 0-1 na własnym boisku z Chemikiem Police w meczu VI kolejki 2 ligi grupy zachodniej. Była to pierwsza porażka Naszego zespołu w tym sezonie, z kolei dla gości z Polic pierwsze zwycięstwo.

Już w 5 minucie goście wyszli na prowadzenie po golu Marka Sajewicza, który wykorzystał podanie z pod samej linii końcowej boiska, wbiegającego lewym skrzydłem Piotra Echausta. Błąd indywidualny popełnił w tej sytuacji Piotr Smolec, który dał się wymanewrować pomocnikowi Chemika, który swoim podaniem obok interweniującego Gostomskiego, otworzył drogę do niemal pustej bramki Sajewiczowi.

Do końca spotkania poza nielicznymi kontrami gości, Zagłębie dominowało pod bramką rywali, jednak w sytuacjach podbramkowych Sosnwiczanom brakowało zimnej krwi. W pierwszej połowie dwukrotnie po rajdach prawą stroną Krzysztofa Myśliwego świetne sytuacje w polu karnym zmarnował Pajączkowski. W 24 minucie po mocnym strzale Arka Kłody piłkę z linii pola karnego wybijał stojący przy słupku obrońca. Najlepszą okazję w pierwszej odsłonie zmarnował Myśliwy, który po w rzutce z prawej strony Smolca mając przed sobą tylko bramkarza Wiśniewskiego z ok. 6 metrów posłał piłkę głową tuż obok lewego słupka bramki gości. Znakomitej sytuacji w 50 minucie nie wykorzystał także Kłoda, który po podaniu „w uliczkę” Myśliwego wbiegał pomiędzy dwóch obrońców i znalazł się „oko w oko” z Wiśniewskim. Jednak piłka po słabym, płaskim strzale Naszego obrońcy nie stanowiła żadnych problemów dla bramkarza. Im bliżej było końca spotkania tym gospodarze coraz gorzej radzili sobie w akcjach ofensywnych. W grze natomiast mnożyły się niecelne podania oraz wzajemne pretensje. Chemikowi udało się ostatecznie dowieść korzystny wynik i odnieść pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Chóralne śpiewy w szatni po meczu mogą świadczą jak wielkim sukcesem dla samych piłkarzy z Polic było zwycięstwo z faworytem z Sosnowca.

"Są osoby, które mają pożywkę z tego, że Zagłębie przegrywa i są to osoby z Sosnowca. Niestety, taka jest mentalność i takich mamy kibiców. Są tutaj osoby, które chcą pomagać temu zespołowi i temu klubowi, ale jest ich naprawdę niewiele" - nie krył frustracji po meczu trener Pierścionek. Była to reakcja na zachowanie niektórych kibice, którzy zażenowani nieskutecznością, brakiem pomysłu na gre w drugiej połowie oraz nieskutecznymi zmianami rzucali sporo cierpkich słów w stronę swoich piłkarzy oraz przede wszystkim trenera Pierścionka. Reakcja nazbyt nerwowa, której z pewnością Nasz trener dzisiaj żałuję bo chyba zapomniał, że kibice Zagłębia zawsze stali, stoją i będą stali za swoim klubem murem co wielokrotnie udowadniali. Choć trener niewiele może zdziałać kiedy jego zawodnicy "popisują się" wybitną nieudolność w 100 % sytuacjach, to decyzja o brak w kadrze meczowej, bądź co bądź mającego doświadczenie pierwszoligowe Pawła Cygnara może dziwić... 

6 kolejka 2 ligi, grupa zachodnia.
Zagłębie Sosnowiec – Chemik Police 0-1 (0-1)
Bramki: 5’ Sajewicz.
Kartki: 64’ Kłoda – Miśta 64', Jakuszczonek 86', Jarymowicz 90+1'.
Widzów: 2000
Zagłębie: Gostomski – Bartos, Białek, Marek, Łuczywek – Smolec (46' Bałecki), Kłoda, Błażejewski (72' 6. Krzysztof Bodziony), Pajączkowski (70’ Smolec) – Ryndak (62' 15. Piotr Wolny), Myśliwy.

mab

źródło: własne

Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas

  drukuj  


Sport w obiektywie