 | 03/10/2008 | 11:48 |
| |
Czarni na dłużej usadowili się na czele tabeli ligi okręgowej, AKS Niwka wygrywa po dramatycznym meczu AKS Niwka wygrał na własnym stadionie z MKS Siemianowice Śląskie 4:3. Po dramatycznym spotkaniu, w którym było wiele emocji i zwrotów akcji, a kibice obejrzeli siedem goli. Sosnowiczanie w trzech ostatnich meczach zdobyli siedem punktów. Równie dobrze wspominają miniony weekend Czarni Sosnowiec, którzy po kolejnej wygranej odskoczyli z kolei rywalom w tabeli na... siedem punktów.
Niwczanie zanotowali wcześniej cztery porażki z rzędu. Na szczęście w kolejnym spotkaniu AKS wygrał na własnym stadionie z Podlesianką Katowice 2:0. - Był to dla nas bardzo ważny mecz, zawodnicy odblokowali się, złapali pewność siebie - stwierdził trener AKS-u, Dariusz Wrona. Potem AKS zremisował z rewelacyjnym beniaminkiem, MCKS-em Czeladź (aktualny wicelider) i przerwał tym samym passę czterech kolejnych zwycięstw czeladzian. W następnej, 10. kolejce stoczył zacięty mecz z zespołem z Siemianowic. Sosnowiczanie przegrywali już 0:2.
- W tym spotkaniu nie mogłem skorzystać z dwóch obrońców, którzy pojechali na ślub, natomiast nasz bramkarz chce jak najszybciej zapomnieć o swoim występie, to nie był jego dzień - mówił po meczu trener Wrona.
AKS zdobył kontaktową bramkę jeszcze przed przerwą, na listę strzelców po ładnej akcji wpisał się Adam Kozibąk. W drugiej połowie zespół z Niwki zaatakował śmielej, czego efektem były dwie bramki - Mariusza Ludwiczka i Mariusza Korepty. Jak później się okazało, zostali oni bohaterami tego spotkania. - Wyszliśmy na prowadzenie, wydawało się, że wszystko dobrze się ułoży i wtedy straciliśmy głupią bramkę. Na szczęście ostatnie słowo należało do mojego zespołu, jest to bardzo ważne zwycięstwo - kontynuuje trener Wrona. Kluczową akcję w tym spotkaniu przeprowadzili wspomniani już Ludwiczek z Koreptą. Ten pierwszy po ładnej akcji odegrał do swojego kolegi z drużyny, który pewnym strzałem ustalił wynik spotkania.
- Zdobyliśmy w trzech meczach 7 punktów, dzięki czemu uciekliśmy z dołu tabeli. Nie zmieniamy naszych celów na ten sezon, walczymy o pierwszą szóstkę - podsumował szkoleniowiec AKS-u, Dariusz Wrona.
Druga sosnowiecka drużyna, grająca w II grupie ligi okręgowej, również odniosła cenne zwycięstwo. Czarni Sosnowiec pokonali w wyjazdowym spotkaniu Górnika Jaworzno 2:0. W Górniku trenerem jest były szkoleniowiec Zagłębia Sosnowiec, Piotr Pierścionek.
- Wiedzieliśmy, że trafimy na zdyscyplinowany taktycznie zespół. Kontrolowaliśmy przebieg całego spotkania i czekaliśmy na odpowiedni moment, by zaatakować - mówił po meczu grający trener Piotr Boguszewski.
Pierwsza bramka padła po kapitalnej akcji sosnowiczan, Grzegorz Oberaj odegrał do Michała Laprusa, a ten wystawił piłkę Rafałowi Baczyńskiemu, który pokonał bramkarza gospodarzy kapitalnym strzałem lewą nogą z około 20 metrów. Drugą bramkę zdobył Laprus, wykorzystując podanie od Nikodema Motyki. Sosnowiczanie wyprzedzają o 7 punktów drugi w tabeli MCKS Czeladź. Zawdzięczają to Unii Dąbrowa Górnicza, która dość niespodziewanie pokonała byłego wicelidera, Milenium Wojkowice 4:3.
Maciej Wasik
źródło: POLSKA Dziennik Zachodni
|
|
Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas
|
|
|
Piłka nożna |
Hokej |
Siatkówka |
Koszykówka |
Inne dyscypliny

Właściciel Zagłębia zapowiadał, że w poniedziałek pożegna się z klubem. - Jestem już bardzo bliski tej decyzji - przyznaje Krzysztof Szatan. Włodarz klubu powtarza, »
|