Gazeta Katowice
| dodane: 25.06.2010 g.09:15 | drukuj
Zagłębie mnoży znaki zapytania

|
| Na kibiców Zagłębie zawsze może liczyć |
Sosnowiczanie rozpoczęli przygotowania do sezonu. Trener Marek Chojnacki zapowiada, że nie zrezygnuje nawet wtedy, gdy przyjdzie grać mu z juniorami. - Za czarny scenariusz to ja uważam likwidację - mówi szkoleniowiec. Na organizacji klubu cieniem kładą się przeciągające się rozmowy o zawiązaniu spółki z miastem. Obie strony posądzają się o manipulowania faktami dotyczącymi dat, wysokości długów Zagłębia czy w końcu tego, czy w trakcie negocjacji... można wyjechać na urlop. Trener Chojnacki podchodzi do tego ze spokojem. - Problemy organizacyjne to dla mnie nie pierwszyzna. W Zagłębiu wcale nie jest tak źle. Właśnie słyszę, że piłkarze otrzymali jakieś zaległe pieniądze. Są powody do optymizmu - zapewnia trener.
Przeglądając kadrę Zagłębie, można dojść do wniosku, że co nazwisko, to znak zapytania - stawiają je zarówno działacze, jak i trener. W klubie nie ma już Krzysztofa Myśliwego, Mateusza Prusa, Dariusza Kłusa i Krzysztofa Bodzionego. Nowych pracodawców mogą też sobie szukać Lilo, Hubert Jaromin, Sławomir Pach, Arkadiusz Kłoda, Vladimir Bednar czy Radosław Flejterski. - Może być tak, że z częścią z nich jeszcze siądziemy do rozmów - zaznacza Chojnacki, który na liście strat zapisał też nazwisko Dzenana Hosicia. - Przed wyjazdem do Bośni mówił, że mocno zastanawia się nad powrotem. Dziś go nie ma, więc uważam, że już podjął decyzję - dodaje.
Po tym, jak z klubem pożegnał się trener bramkarzy Grzegorz Kurdziel (obecnie Wisła Kraków), wzmocnień potrzebuje też sztab szkoleniowy. Trener Chojnacki chciałby, żeby jego grającym asystentem był Tomasz Łuczywek, a za szkolenie bramkarzy odpowiadał Marek Bęben.
Szkoleniowiec myśli też o wzmocnieniach. - Będziemy potrzebować młodzieżowców [przesądzone wydaje się odejście Rafała Pietrzaka - przyp.red.]. W klubie jest sporo utalentowanej młodzieży, ale od przybytku głowa nie boli - podkreśla. Wśród zaproszonych piłkarzy znajdą się Emil Wrażeń z KS Piaseczno oraz Łukasz Kosakiewicz z Trzebiatowa.
Zagłębie będzie też potrzebować drugiego bramkarza, zmiennika dla Adama Bensza. O miejsce w kadrze ma też powalczyć Michał Skórski, który był ostatnio wypożyczony do Radomiaka. - Na najbliższych treningach będzie się pojawiać wielu nowych piłkarzy - zapowiada trener, który interesuje się m.in. Tomaszem Kasprzykiem (ostatnio GKS Tychy). Zespół nie wyjedzie latem - chociaż były takie plany - na żadne zgrupowanie. Pierwszym sparingpartnerem Zagłębia będzie Cracovia.
Wojciech Todur
Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas