 | 21/03/2008 | 10:17 |
| |
Zwycięska passa Filara Sosnowiec przepustką do baraży o ligę centralną Górnik Wieliczka, Wisła II Kraków, a teraz MLKS Rzeszów. Te trzy czołowe zespoły I ligi kobiet łączy jedno. Wszystkie przegrały swoje ostatnie spotkania z młodym, ale bardzo utalentowanym zespołem sosnowieckiego Filara, który dzięki temu zapewnił sobie co najmniej piątą lokatę na koniec sezonu.
Wynik wyjazdowego spotkania z MLKS-em w Rzeszowie miał ogromne znaczenie dla końcowego układu tabeli. Wygrana gospodyń skomplikowałaby nieco sytuację podopiecznych trenera Marka Juszkiewicza, bo rywalki osiągnęłyby przewagę dwóch punktów. Zwycięstwo gwarantowało jeszcze przed ostatnim w sezonie spotkaniem ze Stalą Stalowa Wola piątą lokatę.
- Mogliśmy nawet przegrać mniej niż jedenastoma punktami, zakładając, że pokonamy trzecią od końca w tabeli Stal, ale powiedzieliśmy sobie, że gramy o zwycięstwo. No i zwyciężyliśmy 72:70, wychodząc z opresji w końcowych minutach - podkreślił trener Filara.
Mecz był wyrównany, ale w zasadzie od pierwszych minut przyjezdne koszykarki systematycznie budowały przewagę. W pierwszej kwarcie zaliczyły cztery udane próby za 3 pkt, przy żadnej przeciwniczek, co pozwoliło im objąć prowadzenie 26:21. W kolejnej odsłonie było już 40:29, ale gospodynie prowadzone przez doświadczoną Paulinę Moskwę odrobiły straty. Do przerwy skończyło się więc na 42:29. Potem znów dwukrotnie udanymi próbami zza linii 6,25 m popisała się Magdalena Kowalska, 7 oczek dołożyła Agata Jagiełka i przewaga wzrosła do 8 pkt, a w ostatniej kwarcie po trafieniu Magdy Kowalskiej było 68:56. W tym momencie rzeszowianki jednak zdobyły... 14 pkt z rzędu, wychodząc na prowadzenie 70:68. Sosnowiczanki zachowały zimną krew. Najpierw celnie rzucała Jagiełka, a zwycięskiego kosza zdobyła Magdalena Baranowska.
- Rywalki napędziły nam trochę strachu, ale nie daliśmy sobie odebrać sukcesu. To już szesnasta wygrana w sezonie - stwierdził Marek Juszkiewicz.
Punkty dla Filara zdobyły: Jagiełka i Filipek po 21, Kowalska 18, Gacek 7, Baranowska 5.
Teraz czeka sosnowieckie koszykarki walka o awans do nowej I ligi centralnej, która powstaje wraz z reorganizacją rozgrywek. Pierwsze dwie ekipy grupy A I ligi (Korona Kraków i AZS AWF Katowice) będą walczyć o awans do ekstraklasy. Zespoły z miejsc 3-6 zagrają z rywalkami z tych samych lokat z trzech pozostałych grup o awans do ligi centralnej. Będą to cztery turnieje (11-13 kwietnia). Dwa najlepsze zespoły z każdej czwórki będą grały w przyszłym sezonie w lidze centralnej (północ/południe po 8 zespołów), a dwie przegrane spadną do II ligi. Filar ma więc jeszcze o co walczyć. Dlatego będzie starał się o organizację jednego z czterech turniejów barażowych.
- Będziemy walczyć. Liczymy na wsparcie władz Sosnowca, bo bez tego będzie ciężko. Nie mamy żadnych sponsorów, klub nie ma pieniędzy, a wiadomo, że chcąc promować miasto na arenie sportowej w perspektywie odległych wyjazdów potrzebne są ustabilizowane finanse. Tak samo jak wzmocnienia personalne zespołu - podkreśla szkoleniowiec Filara.
Sosnowiczanki ostatni mecz ligowy ze Stalą Stalowa Wola mają zaplanowany w hali przy ul. Żeromskiego 29 marca o godz. 18.
piotr sobierajski koszykówka
Górnik Wieliczka, Wisła II Kraków, a teraz MLKS Rzeszów. Te trzy czołowe zespoły I ligi kobiet łączy jedno. Wszystkie przegrały swoje ostatnie spotkania z młodym, ale bardzo utalentowanym zespołem sosnowieckiego Filara, który dzięki temu zapewnił sobie co najmniej piątą lokatę na koniec sezonu.
Wynik wyjazdowego spotkania z MLKS-em w Rzeszowie miał ogromne znaczenie dla końcowego układu tabeli. Wygrana gospodyń skomplikowałaby nieco sytuację podopiecznych trenera Marka Juszkiewicza, bo rywalki osiągnęłyby przewagę dwóch punktów. Zwycięstwo gwarantowało jeszcze przed ostatnim w sezonie spotkaniem ze Stalą Stalowa Wola piątą lokatę.
- Mogliśmy nawet przegrać mniej niż jedenastoma punktami, zakładając, że pokonamy trzecią od końca w tabeli Stal, ale powiedzieliśmy sobie, że gramy o zwycięstwo. No i zwyciężyliśmy 72:70, wychodząc z opresji w końcowych minutach - podkreślił trener Filara.
Mecz był wyrównany, ale w zasadzie od pierwszych minut przyjezdne koszykarki systematycznie budowały przewagę. W pierwszej kwarcie zaliczyły cztery udane próby za 3 pkt, przy żadnej przeciwniczek, co pozwoliło im objąć prowadzenie 26:21. W kolejnej odsłonie było już 40:29, ale gospodynie prowadzone przez doświadczoną Paulinę Moskwę odrobiły straty. Do przerwy skończyło się więc na 42:29. Potem znów dwukrotnie udanymi próbami zza linii 6,25 m popisała się Magdalena Kowalska, 7 oczek dołożyła Agata Jagiełka i przewaga wzrosła do 8 pkt, a w ostatniej kwarcie po trafieniu Magdy Kowalskiej było 68:56. W tym momencie rzeszowianki jednak zdobyły... 14 pkt z rzędu, wychodząc na prowadzenie 70:68. Sosnowiczanki zachowały zimną krew. Najpierw celnie rzucała Jagiełka, a zwycięskiego kosza zdobyła Magdalena Baranowska.
- Rywalki napędziły nam trochę strachu, ale nie daliśmy sobie odebrać sukcesu. To już szesnasta wygrana w sezonie - stwierdził Marek Juszkiewicz.
Punkty dla Filara zdobyły: Jagiełka i Filipek po 21, Kowalska 18, Gacek 7, Baranowska 5.
Teraz czeka sosnowieckie koszykarki walka o awans do nowej I ligi centralnej, która powstaje wraz z reorganizacją rozgrywek. Pierwsze dwie ekipy grupy A I ligi (Korona Kraków i AZS AWF Katowice) będą walczyć o awans do ekstraklasy. Zespoły z miejsc 3-6 zagrają z rywalkami z tych samych lokat z trzech pozostałych grup o awans do ligi centralnej. Będą to cztery turnieje (11-13 kwietnia). Dwa najlepsze zespoły z każdej czwórki będą grały w przyszłym sezonie w lidze centralnej (północ/południe po 8 zespołów), a dwie przegrane spadną do II ligi. Filar ma więc jeszcze o co walczyć. Dlatego będzie starał się o organizację jednego z czterech turniejów barażowych.
- Będziemy walczyć. Liczymy na wsparcie władz Sosnowca, bo bez tego będzie ciężko. Nie mamy żadnych sponsorów, klub nie ma pieniędzy, a wiadomo, że chcąc promować miasto na arenie sportowej w perspektywie odległych wyjazdów potrzebne są ustabilizowane finanse. Tak samo jak wzmocnienia personalne zespołu - podkreśla szkoleniowiec Filara.
Sosnowiczanki ostatni mecz ligowy ze Stalą Stalowa Wola mają zaplanowany w hali przy ul. Żeromskiego 29 marca o godz. 18.
Piotr Sobierajski
źródło: POLSKA Dziennik Zachodni
|
|
Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas
|
|
|
Piłka nożna |
Hokej |
Siatkówka |
Koszykówka |
Inne dyscypliny

Wzmocnione Zagłębie będzie walczyć o najważniejsze laury. I to już w tym sezonie ligowym. Na tafli Zagłębia Sosnowiec, co prawda na razie spokój, »
|