Centrum Handlowe Pogoria
www.zaglebie.info Google
Środa 08/10/2008 · Imieniny obchodzą: Brygida, Pelagia, Marcin  |  Pogoda: temp. 7 19 °C
R E K L A M A
18/07/2008 | 09:54
wstecz

Zapomniana dzielnica


Dziurawe drogi, brak chodników i placów zabaw to codzienność w Sikorce. Mieszkańcy mają już dość spychania tej dzielnicy na margines. W porównaniu z innymi dzielnicami, gdzie nie tylko remontuje się chodniki, łata na bieżąco dziury w jezdniach, tutaj, jak twierdzą, czas jakby się zatrzymał.

Od lat nie ma żadnych gminnych inwestycji, a zimą dzieci muszą brnąć do szkoły przez błoto i przeciskać się między samochodami wąskimi ulicami.

Sprawa jest poważna, bo rzeczywiście nie ma co napawać mieszkańców optymizmem. Zwłaszcza, że te tereny nie zostały prawie w ogóle ujęte w programie rewitalizacji całego miasta, jaki będzie obowiązywał przez najbliższe lata.

- Zapóźnienia są tak wielkie, że nawet nie wiadomo od czego trzeba by zacząć, by nadrobić stracony czas. Przede wszystkim większość dróg jest tylko piaszczysta lub utwardzona, bez kanalizacji deszczowej, więc po opadach tworzą się po prostu rozlewiska. Znacznie zwiększył się ruch samochodów, dlatego koniecznie potrzebny jest chodnik od ulicy Relaksowej do Idzikowskiego, czyli przy Gilowej. Dzieci nie mają bowiem, jak bezpiecznie chodzić do szkoły, muszą uskakiwać przez autami. Koniecznie trzeba także wymienić stare, azbestowe rury wodociągowe na nowe, bo woda nie nadaje się do picia - podkreśla Helena Kemuś, mieszkanka Sikorki.

Na Sikorce "reprezentacyjnym" miejscem jest plac w rejonie stacji PKP i przystanku autobusowego. Problem w tym, że spory kawałek atrakcyjnie położonego terenu leży dziś odłogiem, a przydałby się tutaj plac zabaw i inne atrakcje dla dąbrowian.

- Wiele razy już zwracaliśmy się z prośbą o zagospodarowanie tych gruntów, bo są marną wizytówką naszej dzielnicy. Mogłyby tutaj stanąć huśtawki, piaskownica i inne urządzenia dla dzieci, bo dziś nie ma tego wcale. Wystarczyłoby także posadzić kilka drzew i wszystko wyglądałoby inaczej. Konieczna jest także budowa mostku nad rzeką Trzebyczką oraz połączenie ulicy Idzikowskiego ze Szpakową, co skróciłoby dojazd oraz poprawiło bezpieczeństwo mieszkańców - mówi Jan Czerw, członek Rady Osiedla Tucznawa. - Znaleźliśmy się w bardzo trudnej sytuacji, bo nie mamy po prostu radnych stąd, którzy mogliby zadbać o nasze interesy, tak jak jest w innych dzielnicach. Obwody wyborcze zostały tak skonstruowane, że radnego nie ma ani z Ząbkowic, ani z Tucznawy, a cała ta część miasta jest po prostu zapomniana - dodają mieszkańcy Tucznawy.

Na razie wszystkie te plany nadal pozostaną jednak w sferze marzeń mieszkańców.

- Aktualnie trwa procedura przetargowa na utrzymanie sieci dróg na terenach zielonych. W lipcu będzie otwarcie ofert. Po wyłonieniu wykonawcy zostanie opracowany harmonogram prac i ich zakres. Wtedy dopiero będzie wiadomo kiedy poszczególne ulice i chodniki zostaną objęte remontem. Najpoważniejsze uszkodzenia nawierzchni dróg i chodników, stwarzające największe zagrożenie dla kierowców i pieszych na bieżąco naprawia MZUiM - tłumaczy Przemysław Kędzior z dąbrowskiego magistratu.

Jak się dowiedzieliśmy, trudno także przekonać kolej do współpracy z miastem.

- Teren między ulicami Relaksową, Gilową i Szpakową należy do PKP. Miasto wystąpiło do kolei o bezpłatne użyczenie tego terenu, podkreślając, że jest to jedyna bezpieczna lokalizacja placu, który bardzo przysłuży się małym mieszkańcom dzielnicy. Jednak PKP chcą wydzierżawić ten teren. W tej chwili wszystko zależy od przychylności PKP, z którymi trwają rozmowy. Gmina jest cały czas gotowa do ulokowania tam placu, na jego wyposażenie zostały zabezpieczone nawet fundusze - mówi Przemysław Kędzior.

W takiej sytuacji dzieci i młodzież z konieczności spędzają często wolny czas na boisku miejscowego Zagłębiaka Tucznawa, gdzie jest jedyne miejsce do gry w piłkę. Cały obiekt jest jednak w opłakanym stanie.

- To kawałek terenu z dwoma bramkami, porośnięty trawą. Potrzebne jest ogrodzenie, lepsza murawa, ławki i całe zaplecze. Brakuje nam także zaplecza kulturalnego, bo świetlica, biblioteka i OSP, to zdecydowanie za mało - podkreśla Jan Czerw.

Miasto tłumaczy, że utrzymanie niektórych boisk leży w gestii klubów piłkarskich, które otrzymują gminną dotację m.in. na ten cel.

- Podobnie miało być w przypadku Zagłębiaka Tucznawa. We wrześniu 2007 roku prezydent miasta wydał zarządzenie o użyczeniu klubowi boiska. Klub na prowadzenie działalności sportowej i utrzymanie boiska miał otrzymać na początku 2008r. dotację gminną. Niestety nie spełnił wymogów formalnych, chodziło na przykład o brak wpisu do KRS i ich nie dostał. Nie podpisał także z miastem umowy użyczenia. Jeśli Zagłębiak nie dopełni wszelkich wymogów formalnych, boisko może wrócić do CSiR, które będzie mogło zaplanować środki na jego modernizację - tłumaczy Przemysław Kędzior.

Piotr Sobierajski

źródło: POLSKA Dziennik Zachodni

Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas

  drukuj