Polska Dziennik Zachodni
| dodane: 12.03.2010 g.12:42 | drukuj
Strzemieszyce: Składowisko w opałach, jest więcej metanu, a nie ma instalacji
Miejski Zakład Przetwarzania Odpadów Komunalnych Lipówka II znów ma kłopoty. Pomimo decyzji Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, nakazującej wybudowanie instalacji do odgazowania zakładu, ta nie powstała. To poskutkowało rozpoczęciem postępowania administracyjnego w sprawie wstrzymania działalności Lipówki II. Miasto zapewnia jednak, że zostanie wybudowana do końca roku, a zakład będzie funkcjonował nadal bez przeszkód.
Trzeba się jednak spieszyć, zwłaszcza, że ostatnie wyniki badań zawartości metanu na składowisku są niepokojące. W październiku 2009 r. Instytut Gospodarowania Odpadami w Katowicach wykonał, na zlecenie miasta, opracowanie - "Analiza zasobności złoża w MZPOK Lipówka II w gaz składowiskowy". Wykazało ono, że na składowisku odnotowano dwukrotny wzrost zawartości metanu (od 30 procent w lutym 2008 r. do 60 procent w maju 2009 r.). - Kontrola wykazała, że zarządzający składowiskiem nie wykonał instalacji do odprowadzania gazu składowiskowego, mimo że taki obowiązek, w przypadku składowiska, gdzie unieszkodliwiane są odpady ulegające biodegradacji, wynika bezpośrednio z przepisów prawa - mówi Jerzy Kopyczok, zastępca Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Katowicach. - Brak odpowiedniej instalacji powoduje pogorszenie stanu środowiska poprzez emisję gazów cieplarnianych, substancji zapachowych oraz stwarza dodatkowo zagrożenie samozapłonem lub nawet wybuchem - dodaje.
Lokalne władze tłumaczą, że instalacja nie powstała wcześniej m.in. dlatego, że rozważano różne koncepcje dalszej działalności Lipówki II. Były plany oddania jej w dzierżawę, a więc jak podkreślają urzędnicy trudno było narażać się na zarzut, że wybudowano instalację z pieniędzy gminnych, dla prywatnego inwestora. A chodzi o kwotę ponad 1 mln zł, bo taka została teraz przeznaczona na tę inwestycję.
Gmina jesienią 2009 roku próbowała wyłonić projektanta nowej instalacji, ale ostatecznie nic z tych planów nie wyszło. - Zrobimy w tym miesiącu jeden przetarg, na projekt i wykonawstwo prac. Do końca roku powinniśmy zdążyć ze wszystkim - tłumaczy wiceprezydent Paweł Gocyła.
Piotr Sobierajski
Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas