Sobota 31/07/2010 · Imieniny obchodzą: Helena, Ignacy, Lubomir
Polska Dziennik Zachodni
| dodane: 08.02.2010 g.11:47 | drukuj

Radni o mało co nie wprowadzili cenzury

Gdyby radni w Dąbrowie Górniczej nie poszli po rozum do głowy, mogliby zasłynąć jako samorządowcy na nowo wprowadzający w życie cenzurę. Szykowana przez nich zmiana w statucie miasta była klasycznym przykładem walki ze społeczeństwem obywatelskim.

A wszystko za sprawą zapisu, który nakazywał osobie chcącej zabrać głos podczas sesji rady miejskiej przedstawić treść swojego wystąpienia na piśmie, i to na siedem dni przed rozpoczęciem obrad przez radnych!

- To nie do pomyślenia - mówi Kazimierz Jasionek, mieszkaniec Dąbrowy. - Radni chcą nas zakneblować. Jeśli ktoś chciałby powiedzieć coś nie po ich myśli, to pewnie mu nie dadzą głosu. Skandal.

Podobne odczucia ma również Daniel Miklasiński, przewodniczący Rady Miejskiej w Sosnowcu.

- Zapis w tej formie to czysta cenzura - ocenia Miklasiński. - Nigdy bym nie zgodził się na takie rozwiązanie w statucie Sosnowca.

Także inni samorządowcy, z którymi rozmawialiśmy, byli zaskoczeni propozycją statutu złożoną przez radnych Dąbrowy. Podkreślają, że nie spodziewali się tego, że w kraju, w którym była cenzura, ktoś może uważać, że ograniczenie wolności wypowiedzi przyniesie komuś korzyść.

Zdaniem dąbrowskich radnych, nowy zapis w statucie miasta miał być odpowiedzią na dantejskie sceny, które dzieją się podczas sesji Rady Miasta w Dąb- rowie Górniczej.

- Wielokrotnie radni byli obrażani przez mieszkańców - mówi Agnieszka Pasternak, przewodnicząca Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej. - Padały różne epitety łącznie z oskarżeniami o morderstwa. Dlatego radni chcieli zabezpieczyć się przed takimi sytuacjami.

Ostatecznie jednak postanowili złagodzić zasady mające obowiązywać mieszkańców.

- Poprawka mówi jasno i wyraźnie, że mieszkaniec, który chce zabrać głos podczas obrad, może uczynić to po tym, gdy zgłosi przewodniczącemu rady temat swojego wystąpienia. Dalej obowiązywać będą go terminy i forma określone we wcześniejszej propozycji radnych - wyjaśnia Pasternak.

Mimo że radni zdecydowanie ograniczyli swoje cenzorskie zapędy, to mieszkańcy Dąbrowy nadal uważają, że jest to próba zakneblowania ich.
- I tak będziemy musieli zgłaszać się do przewodniczącej, żeby zabrać głos - narzekają stali uczestnicy sesji rady miejskiej.

Pasternak odpiera te zarzuty twierdząc, że pomysł ma przede wszystkim usprawnić pracę podczas sesji oraz uregulować sprawy, które wcześniej podlegały jedynie ocenie i dobrej woli prezydium rady.

- Uważam, że mieszkańcy powinni przede wszystkim wymieniać swoje poglądy z radnymi. Zarówno podczas ich dyżurów, jak i pracy w komisjach tematycznych. Ich wystąpienia podczas sesji powinny być sporadyczne - mówi Pasternak.

Podobnie uważa Daniel Miklasiński, przewodniczący RM w Sosnowcu.

- Debaty i dyskusje mogą odbywać się na komisjach. Podczas sesji radni mają głosować uchwały, a nie wysłuchiwać ponownie tych samych argumentów, które doskonale przecież znają - uważa Miklasiński.

(...)

Piotr Sobierajski

Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas

Copyright © Zaglebie.info, Wszelkie prawa zastrzeżone. | Kontakt: redakcja@zaglebie.info