Centrum Handlowe Pogoria
Czwartek 11/03/2010 · Imieniny obchodzą: Konstanty, Lutosław, Benedykt
R E K L A M A
Gazeta.pl Katowice
| dodane: 01.07.2009 g.12:45 | drukuj

Dąbrowska WSB lepsza od Uniwersytetu Śląskiego

Czołowe śląskie uczelnie nie dostaną ani grosza na prowadzenie tzw. kierunków zamawianych i wysokie stypendia dla studentów, tymczasem niepubliczna Wyższa Szkoła Biznesu z Dąbrowy Górniczej zgarnie kokosy. - Prywatne uczelnie lepiej radzą sobie z pisaniem wniosków, bo stać je na lepszych specjalistów - mówią na uczelniach publicznych. Studenci informatyki w dąbrowskiej WSB mogą od października liczyć na tysiąc złotych miesięcznego stypendium dla najlepszych, zajęcia wyrównawcze z elektrotechniki, matematyki i fizyki oraz praktyki u przedsiębiorców. Wszystko dzięki prawie 4 mln zł, które uczelni przyznało Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach konkursu na promowanie kierunków strategicznych dla gospodarki (głównie matematyczno-przyrodniczych).

Do podziału było 370 mln zł, o które rywalizowały 163 projekty z całego kraju. Projekt WSB zajął piąte miejsce, pokonując nawet wnioski Uniwersytetu Warszawskiego, Politechniki Warszawskiej czy krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej, które nie dostaną ani grosza. MNiSW odrzuciło w sumie ponad setkę projektów, wśród nich te złożone przez Uniwersytet Śląski i Politechnikę Śląską.

W województwie śląskim pieniądze trafią jeszcze tylko do Akademii Techniczno-Humanistycznej z Bielska-Białej (prawie 3,9 mln zł na inżynierię środowiska), Akademii Ekonomicznej (prawie 2,5 mln zł na informatykę) i Politechniki Częstochowskiej (9,8 mln zł na sześć kierunków).

Magdalena Ochwat, rzeczniczka UŚ, nie kryje rozczarowania. - Mamy duże sukcesy w pozyskiwaniu środków zewnętrznych. Dotąd udało nam się zdobyć ponad 300 mln zł z funduszy unijnych. W zeszłym roku nasz projekt Uniwersytet Partnerem Gospodarki Opartej na Wiedzy zdobył drugie miejsce w skali kraju. Wniosek do konkursu na kierunki zamawiane przygotowywaliśmy podobnie, spodziewaliśmy się więc równie pozytywnej oceny - mówi Ochwat. Podejrzewa, że projekt UŚ mógł odpaść, ponieważ był zbyt kompleksowy.

- Obejmował aż siedem kierunków. Staraliśmy się o około 19 mln zł na stypendia, kursy wyrównawcze, krajowe i zagraniczne obozy naukowe z udziałem ekspertów. Ministerstwo pozytywnie oceniło zaś głównie wnioski, które obejmowały mniej kierunków - mówi Ochwat.

Teraz uczelnie czekają na pisemne uzasadnienie z ministerstwa. UŚ nie wyklucza, że będzie się odwoływać od decyzji. Tymczasem Paweł Doś, rzecznik Politechniki Śląskiej, która bezskutecznie starała się o pieniądze na 15 kierunków, na razie nie chce udzielać żadnych komentarzy.

Jeden z pracowników PŚ mówi jednak "Gazecie" anonimowo: - Skoro najlepsza w regionie uczelnia techniczna nie otrzymała dofinansowania, może to oznaczać, że ministerstwo oceniało przede wszystkim, jak napisane były wnioski, kosmetyczne detale. Prywatne uczelnie stać na najlepszych specjalistów, niektóre z nich wynajmują do opracowania wniosków profesjonalne firmy - twierdzi nasz rozmówca.

Leszek Grabarczyk, dyrektor departamentu wdrożeń i innowacji w MNiSW, potwierdza, że oceniający wnioski zwracają uwagę na projekt, a nie na prestiż uczelni. - To pieniądze unijne i dlatego oceniający muszą kierować się kryteriami ustalonymi dla programu Kapitał Ludzki - mówi Grabarczyk.

Dominik Penar, rzecznik WSB, przekonuje jednak, że nawet najlepiej dopracowany od strony formalnej projekt musi opierać się na dobrym pomyśle. - Pracowali nad nim wspólnie dziekanat, akademickie biuro karier i doradca zawodowy - mówi Penar.

Magdalena Warchala

Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas