Od pewnego czasu mieszkańcy siewierskiego osiedla Zachód - Jeziorno mają problem z dojazdem do swoich domów. Problem narodził się już w czasie, kiedy zamknięto przejazd przez trasę szybkiego ruchu z ulicy Bohaterów na ulicę Targową. Połączenie z resztą gminy znacznie się wtedy wydłużyło.
Mieszkańcy twierdzą, że z ulicy Parkowej praktycznie nie ma możliwości wjazdu do centrum Siewierza z powodu linii ciągłej uniemożliwiającej przejazd na lewy pas, z którego dopiero jest możliwy skręt w lewo. Dla mieszkańców, którzy wracają na swoje osiedle z Katowic lub Tarnowskich Gór jest to szczególnie uciążliwe. Muszą bowiem skorzystać z objazdu. Do tej pory korzystali (co prawda nie do końca zgodnie z przepisami) z przejazdu przez nieczynną stację benzynową. Od kilku dni i to jest niemożliwe. Bo były właściciel musi stację rozebrać i zabezpieczyć teren. I już stanęły murki, które uniemożliwiają skracanie trasy kierowcom.
- Na osiedlu mieszka ponad tysiąc osób! Teraz muszą nadkładać drogi nawet do trzech kilometrów, a do domu mają od tego miejsca zaledwie kilkaset metrów - mówi Stanisław Niedbał, mieszkaniec Siewierza.
Ludzie są przerażeni. Twierdzą, że jedyny dojazd do osiedla Jezioro prowadzi pod wiaduktem. Jeśli tam się coś wydarzy np. wypadek, do ich domostw nie będzie można w ogóle dojechać.
Już raz tak się zdarzyło. Wtedy jeździliśmy przez pola. Czy to jest normalne? Będziemy protestować, bo kłopoty z dojazdem mają też karetki i na przykład nasi goście, którzy zanim tu dojadą błądzą po całym Siewierzu - mówi Małgorzata Kieres, mieszkanka ulicy Warszawskiej w Siewierzu.
Nakaz rozebrania i zabezpieczenia stacji wydał zawierciański oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
- Do 30 czerwca właściciel nieczynnej stacji jest zobowiązany do jej rozbiórki i zabezpieczeń. Ale i tak przejazd tędy jest niezgodny z przepisami. I ci kierowcy, którzy skracali sobie tędy drogę, robili to bezprawnie - tłumaczy Lech Firlik z zawierciańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
- Zgłosiliśmy do centrali GDDKiA potrzebę zbudowania tu pasa prawoskrętu na Tarnowskie Góry. To mieszkańcom ułatwiłoby dojazd - dodaje pan Firlik.
Wojciech Gierasimiuk, rzecznik GDDKiA w Katowicach wyjaśnia, że po wybudowaniu obwodnicy nie będzie przejazdu poprzecznego na skrzyżowaniu.
- Będzie droga zbiorcza i korzystając z niej jadąc od Częstochowy będzie można skręcić na Tarnowskie Góry - wyjaśnia Wojciech Gierasimiuk.
I takie rozwiązanie proponowane jest mieszkańcom.
Kiedy jest szansa na jego realizację?
- Budowę obwodnicy chcielibyśmy zacząć jeszcze w tym roku i zakończyć w dwa lata - mówi rzecznik Gierasimiuk.
Tymczasem mieszkańcy wzięli sprawę w swoje ręce i złożyli wniosek do burmistrza oraz Rady Miejskiej, z prośbą o wykupienie przez gminę terenu po starej stacji benzynowej i utworzenie w tym miejscu dwukierunkowego przejazdu (wyjazd- wjazd). Miałaby to być krótka droga gminna wyłącznie dla samochodów osobowych. Przekonują, że realizacja tego pomysłu przy odpowiednim oznakowaniu nie byłaby czymś skomplikowanym.
- Teraz tworzą się kilometrowe korki. Spaliny od samochodów zanieczyszczają powietrze. To po prostu straszne. Mamy tylko nadzieję, że ktoś ten problem rozwiąże. Bo w tej chwili przejazd ta droga jest po prostu nie do zniesienia. Mówią nam o obwodnicy, a tu są pilniejsze sprawy - podkreśla Stanisław Niedbał, który razem z pozostałymi mieszkańcami napisał wniosek do burmistrza i radnych. Zapowiada, że sprawy tak nie zostawią. Będą walczyć.
Magdalena Nowacka
źródło: POLSKA Dziennik Zachodni
Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas
Zapraszamy do obejrzenia ciekawego materiału telewizyjnego, w którym student ze Śląska - Krzysztof Gawliczek - zrzeszony w grupie Łowcy felerów wyjaśnia dlaczego media powinny »