Centrum Handlowe Pogoria
www.zaglebie.info Google
Niedziela 07/09/2008 · Imieniny obchodzą: Regina, Marek, Ryszard  |  Pogoda: temp. 13 26 °C
R E K L A M A
11/07/2008 | 13:13
wstecz

Mieszkańcy są oburzeni podwyżką pensji burmistrza


Od ponad tygodnia w mieście trwa "wojna plakatowa". Pojawiły się ulotki o treści: "Mieszkańcu Wojkowic obudź się. Burmistrz wraz z Radą Miasta sięga do twojej kieszeni". Zaczęło się od podwyżki, którą przyznano burmistrzowi Andrzejowi Cembrzyńskiemu, na czerwcowej sesji Rady Miasta.

- To oburzające! Z 8 tysięcy 400 zł brutto pensja burmistrza skoczyła na 12 tysięcy 100 zł brutto. To 40 procent! Z jakiego powodu? Za co? Przecież on nic nie robi! - mówią zdenerwowani Stanisław Duda, Roman Krawczyk i Wojciech Żątowski.

Przyznają, że informują innych mieszkańców o bulwersującej ich zdaniem decyzji.

- Zwróciliśmy się z pytaniem, czy możliwa jest taka wysoka pensja do nadzoru prawnego. Usłyszeliśmy, że mieści się w widełkach i jest zgodna z prawem. A gdyby teraz chciano to zmienić, burmistrz musiałby wyrazić zgodę. To absurdalne - denerwują się mieszkańcy.

Radni są podzieleni. Część uważa, że tak wysoka podwyżka burmistrzowi się należała. Pięcioro głosowało przeciw, jedna osoba wstrzymała się od głosu. Wśród przeciwnych znalazł się Krzysztof Przybylak, przewodniczący RM.

- Zgodnie z zasadami demokracji, honorujemy decyzję większości. ja sam nie byłem przeciwny podwyżce. Chodziło mi o zbyt ogólne uzasadnienie przy tak dużej kwocie. W uzasadnieniu była adnotacja, że od 2002 roku takiej podwyżki nie było. To jednak w tym przypadku trochę zbyt zwyczajowy argument - mówi Krzysztof Przybylak.

Zdaniem mieszkańców, jest przynajmniej kilka powodów, dla których pensja burmistrza powinna pozostać niezmieniona.

- Jest niegospodarny. Dopuszcza do tego, że wiele nieruchomości przechodzi w obce ręce. Prywatni właściciele zakładają tam swoje firmy, a przecież te miejsca mogłyby służyć za darmo mieszkańcom. Zgodził się na zmianę herbu, co samo w sobie było bezsensownym wydawaniem pieniędzy, a w dodatku w herbie jest mało odniesień do górnictwa. Od trzech lat mówi o kolosalnych sumach wydawanych na projekt dokumentacji targowiska, a tymczasem targowisko dalej trwa w niezmienionym kształcie. Mówi, że stara się o jakieś fundusze, a wcale tego nie widać - twierdzą mieszkańcy.

W imieniu przebywającego na urlopie wypoczynkowym burmistrza, zarzuty odpiera Jerzy Pyszczek, wiceburmistrz miasta.

- Podwyżki są związane z ogólną regulacją płac w urzędach, to decyzja ministerstwa. Tak naprawdę to powinniśmy byli to zrobić już w styczniu, ale nie było pieniędzy w budżecie. I nie wyróżniono w ten sposób tylko burmistrza, ale podwyżki dotyczą ogólnie pracowników samorządowych - twierdzi Jerzy Pyszczek.

Nie zgadza się z zarzutami braku zainteresowania miasta wykupem nieruchomości.

- Większość z nich należy do Bytomskiej Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Te rozmowy są trudne. Byliśmy zainteresowani wykupem budynku przedszkola, ale proponowano nam cenę 195 tysięcy. To duże obciążenie dla budżetu. Tymczasem podczas przetargu sprzedano to za 50 tysięcy. Obecnie przejmujemy od Spółki zadłużone mieszkania. To też skomplikowane procedury - tłumaczy wiceburmistrz.

Jest zdziwiony zarzutami wobec herbu. Jego zdaniem herb musiał być zmieniony, bo nie spełniał wymogów heraldycznych.

A czy był potrzebny? Jego zdaniem tak, ponieważ promuje miasto, zwiększa jego prestiż i ma pośredni wpływ na uzyskanie np. funduszy unijnych.

- Co do parku, wspomniana dokumentacja dotyczy kanalizacji, a nie samego projektu targowiska. Nie możemy rozpocząć prac nad targowiskiem przed uzbrojeniem terenu. Ale ta sprawa jest już na finale i zamknie się w okresie miesiąca. Potem będziemy mogli już przystąpić do przetargu - zapewnia wiceburmistrz. Dodaje także, że miasto właśnie otrzymało dotacje w wysokości siedmiu milionów złotych z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, które przeznaczy m.in. na termomodernizację Gimnazjum i dokończenie kanalizacji w ulicach Długosza i Głowackiego.

Porównując z innymi

Wojkowice zajmują 12,77 kilometrów kwadratowych i mają około 10 tysięcy mieszkańców. Stolica powiatu - Będzin, zajmuje około 37 kilometrów kwadratowych i ma około 50 tysięcy mieszkańców. Pensja prezydenta Będzina wynosi 6350, 46 złotych netto (10 566,80 zł brutto). Ostatnia podwyżka tej pensji była w grudniu 2006 roku.

Warto też przyjrzeć się zarobkom władz miast ościennych w Zagłębiu.

Prezydent Dąbrowy Górniczej ( 188 kilometrów kwadratowych i liczba mieszkańców ponad 130 tysięcy) zarabia 7 tysięcy 762,40 złotych netto. Ciekawie może wypaść porównanie zarobków burmistrza Wojkowic z zarobkami prezydenta Jaworzna.

Miasto to zajmuje około 152 km kwadratowych powierzchni i prawie 100 tysięcy mieszkańców. Prezydent Jaworzna zarabia 11 177, 44 złotych brutto.

Magdalena Nowacka

źródło: POLSKA Dziennik Zachodni

Jesteś osobą wrażliwą na sprawy publiczne, obejrzałeś ciekawą wystawa, byłeś na ciekawym koncercie, sztuce teatralnej, zawodach sportowych lub innej imprezie, posiadasz ciekawe fotografie, zbiory, kolekcje i chcesz się podzielić tym z innymi - my postaramy się to opublikować. Napisz do nas

  drukuj